wtorek, 28 maja 2013

WSPOMINAM...

Postanowiłam zarchiwizować starego bloga. Mozolna praca.
Ctrl C, Ctrl V - a wszystko do Worda. Razem z komentarzami!
Czytam swoje teksty i otwieram szeroko oczy! Kompletnie nie poznaję siebie, nie pamiętam, zaskoczona jestem... pozytywnie!!! Podoba mi się bardzo! A jakie komentarze! Żaba, Madzia, Yoanna ze Stryszku, Marta, Pan Zegarek...bardzo się udzielali, tworząc zupełnie ciekawe dialogi, pełne spostrzeżeń ciekawych i TWÓRCZYCH!
Czy uda się nawiązać przyjaźnie blogowe?
Rozruszać znajomych?
Zachować starych przyjaciół, przyciągnąć nowych, oczarować lub tylko zainteresować?
Poprzeczkę stawiam wysoko, a może zamiast odmierzać - wyżej, niżej - powinnam zatracić się w tworzeniu, potem w opisywaniu tutaj tego i ... jakoś samo pójdzie... do przodu?
Trudniej buduje się drugi dom, ostrożniej, unika się błędów, myśli się pięć razy nad każdą cegłą, oblicza wytrzymałość, przymierza...i dobre to, ale może zabić spontaniczność, którą kocham przecież! Zatem przesada w ostrożności dobra nie jest!!!

2 komentarze:

  1. Piszesz z taką pasją i artystycznym zachwytem, ze blog się szybko rozkręci. Kiedy już trochę nabierze ciała, Kumak zareklamuje u siebie. Niech ludzie odwiedzają. Jak się spodoba, zainteresuje- zostaną. Jak nie- sieć jest wieeeelka.Dla mnie Twój każdy blog jest cenny z powodu możliwości oglądania Ciebie w obrazach i jeszcze dla tego wielkiego apetytu na życie i tworzenie.Mam tu to, czego mnie boleśnie brakuje.
    Buziole!

    Tyle dziś wypocił Kumak

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój Kumaku, widzisz że dużo jeszcze przede mną budowania - w nowym miejscu! Idę do Ciebie! Gumiaczki na nóżki i w Breję brnę ... :) Gotuj wodę na kawę :)
    Frog - któremu logować się nie chciało :)

    OdpowiedzUsuń