środa, 31 lipca 2013

To, co stare...






I cóż zrobić, że kocham to, co stare?
Zatęchłe czasem, zwietrzałe, nadgryzione zębem czasu...
Kołyszące się, kulejące, trzeszczące...
Pachnące drewnem, ziołami, ziemią...
Posiadające taką pamięć, jakiej ja posiąść nigdy nie zdołam...





 
Kocham stare chaty ze strzechą przyciętą - jak grzeczna fryzurka, wiatraki ze skrzydłami aż do nieba, malwy! Ich kwiatów obfitość i to, że malowniczo sięgają okien, sięgają dachów...






Napawałam się tym klimatem w Muzeum Wsi Kieleckiej... I ciągle mi mało...






Pachnące drewnem dwory, spichlerze... i te wnętrza! Proste, skromne, chłodne, choć na dworze upał...
I mieszkać tak by się chciało, i malować takie tematy!



poniedziałek, 29 lipca 2013

Odnaleźć siebie...

Kocham podróże! 
Najbardziej wtedy, kiedy... podróż jest wędrówką w nieznane. Uwielbiam cieszyć się chwilą i nie stresować tym wszystkim, co zaplanowane, zapięte na ostatni guzik. W dłuższej podróży uwielbiam bezkresne pejzaże, setki kilometrów na liczniku, wąską drogę przed sobą i cel, niesprecyzowany jeszcze. 
Polecam zwiedzanie tramwajowe! Najlepsze na krótkie miejskie trasy. Świetna forma relaksu zawierająca element zaskoczenia! 
Wsiadam do tramwaju i jadę. Po drodze spontanicznie wysiadam. Niczego nie wolno planować! Wysiada się pod wpływem impulsu! Następnie wybieram inny tramwaj, najlepiej taki, który nadjeżdża z przeciwnego kierunku, ale niekoniecznie! Nie można psuć sobie zabawy zgłębiając treść rozkładu jazdy. Zmienia się tramwaje, przystanki, kierunki jazdy! 
Czujesz, że jedziesz? Czujesz, że żyjesz!

środa, 10 lipca 2013

Maków makowość...

Kocham maki! To piękny motyw, piękne kwiaty. Nietrwałe, delikatne, ulotne...
Maluję je często różnymi technikami na różnych podłożach, mocno rozwadniając farbę lub wręcz przeciwnie, nakładając szerokim gestem wprost ze szpachli. 

Pierwsza z prezentowanych prac to akwarelowy tryptyk, monochromatyczny, tylko maki ... żyją kolorem i ... motyl! 



Akwarela mocno rozwodniona, gdzie barwy przenikają się i "wgryzają" jedne w drugie...


Maki pięknie też wyglądają na filiżankach...


 Kwiaty te wielokrotnie wybierałam na temat moich obrazów olejnych...


 

 Tutaj wywijając szpachlą...



Ostatnio umieściłam je również na kolczykach z surowego drewna...


Czuję, że maki mają duży potencjał, że można jeszcze bardziej i bardziej makowo! 
Maków makowość maczna, a może nawet maków maczna makowość maka mak?

wtorek, 9 lipca 2013

Niewidzialny


Co widzisz? To pytanie trudne, bo czasem patrzymy, lecz nie widzimy....
To zdjęcie jest świetnym przykładem "PRZENIKANIA", które tak bardzo mnie interesuje!
Materie się tak przenikają, że jedna... prawie znika! Człowiek!
Oto jedna z prac chińskiego artysty, który nazywa się Liu Bolin. "W swojej twórczości zostaję zupełnie pochłonięty przez otoczenie" - to jego słowa.
Artysta wtapia się w różne tła, znika na tle budki telefonicznej, w kiosku z gazetami, a także w warzywniaku! To trudne! Wymagające wielu przygotowań działanie! I nie ma tutaj ingerencji programów graficznych, co podkreśla autor.
Osiem lat temu w ramach zrywania z przeszłością Chin, spychacze wymiotły pracownie artystów w wiosce Suo Jia Cun. Liu zaszokowany tym wydarzeniem stworzył pierwsze dzieło, na którym znika... Ukazał samego siebie, jak stoi pośród gruzów i wtapia się w tło...Przenikał się z rozwalonym dachem i ruinami. Sam przeciwko systemowi. Niewidzialny.
Strona artysty: Liu Bolin

poniedziałek, 8 lipca 2013

Kolczyki

Mam dużo zapasów różnych materiałów: nie tylko farb, pędzli, pasteli, ale też ...  kolczyków z surowego drewna. Wyciągnęłam pudełko, przetarłam z wierzchu kurz i ... otworzyłam "skarbiec"! 
Ileż tam kształtów! Śmieszne koniki, koty, żaby, kwadraciki i kółka w różnych rozmiarach... i już mam sto pomysłów naraz, jak pomalować żaby, a jak koty! Taka pomysłowość dobra nie jest, jeżeli człowiekowi brak zdecydowania :)
Powyżej przedstawiam moje pierwsze podejście!
Proszę o komentarze :)

piątek, 5 lipca 2013

Red Poppy

Kilka miesięcy temu natknęłam się na świetny miesięcznik! FUTU Paper! 
Od tamtej pory kupuję każdy numer! Dużo tutaj "dizajnu", który bardzo mnie interesuje!
To właśnie na łamach FUTU przeczytałam o artystce, która projektuje i drukuje techniką sitodruku... TAPETY!
Nazywa się Justyna Medoń, a jej pracownia RED POPPY.
Oczywiście, jest duża różnica między: tapetą a TAPETĄ, a także TApEtą! Te Justyny są wykonywane ręcznie! Są to właściwie "ścienne obrazy" - jak mówi artystka. 
Mnie zachwyciły! 


Podaję stronę internetową pracowni i ... niechaj każdy sam się zachwyca! Polecam!
Red Poppy

czwartek, 4 lipca 2013

Stare - nowe pomysły

Mam mnóstwo pomysłów!
Takich zupełnie nowych, które przychodzą nagle do głowy, a posłuszna ręka od razu sięga po kartkę i coś do pisania! Bo myśl płochą jest - i zginąć może! Zostaje od razu zapisana, czy czasem naszkicowana! Nie umknie już!
Mam też pomysły, z których już kiedyś korzystałam, ale czuję w nich źródło jeszcze niewyczerpane. Prace rozpoczęte i porzucone na jakimś etapie. Zapomniane, zagłuszone przez pomysły lepsze, zagłuszone przez inne sprawy, mało artystyczne... Folder "Prace_Ali" jest pełen, podzielony na podfoldery, w których według technik ułożone mam fotografie czy skany prac. I tęsknię za niektórymi! A czasem zdumiona jestem wyglądem pracy! To może dziwne - ale jestem zaskoczona akwarelą, jej kompozycją i udaną paletą barw! I dziwię się sama sobie: To moja praca? Ciekawe jak ja to zrobiłam, że wyszło takie cieniowane tło?
Do takich prac należą "Rybki". Tworzyłam je namiętnie 5 lat temu, w formacie pocztówkowym. Jedne obrazowały prawdziwe, istniejące rybki, inne były zupełnie fantastyczne i istniejące... w mojej wyobraźni. Powstało ponad 50 takich prac. Jeden kolekcjoner szklanych ryb, stworzył sobie z nich świetne tło dla swojej kolekcji! Na półkach szklane ryby (każda inna), a na ścianie pionowo zawieszone, w antyramach moje rybki!
Kupiłam już blok akwarelowy w formacie pocztówkowym....
A oto rybki sprzed lat kilku!