środa, 10 lipca 2013

Maków makowość...

Kocham maki! To piękny motyw, piękne kwiaty. Nietrwałe, delikatne, ulotne...
Maluję je często różnymi technikami na różnych podłożach, mocno rozwadniając farbę lub wręcz przeciwnie, nakładając szerokim gestem wprost ze szpachli. 

Pierwsza z prezentowanych prac to akwarelowy tryptyk, monochromatyczny, tylko maki ... żyją kolorem i ... motyl! 



Akwarela mocno rozwodniona, gdzie barwy przenikają się i "wgryzają" jedne w drugie...


Maki pięknie też wyglądają na filiżankach...


 Kwiaty te wielokrotnie wybierałam na temat moich obrazów olejnych...


 

 Tutaj wywijając szpachlą...



Ostatnio umieściłam je również na kolczykach z surowego drewna...


Czuję, że maki mają duży potencjał, że można jeszcze bardziej i bardziej makowo! 
Maków makowość maczna, a może nawet maków maczna makowość maka mak?

5 komentarzy:

  1. Wiesz ze maki uwielbiam i od maków właśnie zaczęła się moja przygoda z malowaniem porcelany :) moja pierwsza filiżanka właśnie miała motyw makowy.
    No a teraz to czekam na obraz z polem makowym :)
    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Tak, tak - niezapomniane malowanie w Parku Saskim :) he he
      Lubimy maki :)

      Usuń
  2. Te Twoje maki, to takie ...makowe panienki.:)

    zaba

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, tak! Makowe panienki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. http://englishpleaseee.blogspot.com/2013/07/poppies-in-july-maki-w-lipcu.html

    Też o makach.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń