środa, 31 lipca 2013

To, co stare...






I cóż zrobić, że kocham to, co stare?
Zatęchłe czasem, zwietrzałe, nadgryzione zębem czasu...
Kołyszące się, kulejące, trzeszczące...
Pachnące drewnem, ziołami, ziemią...
Posiadające taką pamięć, jakiej ja posiąść nigdy nie zdołam...





 
Kocham stare chaty ze strzechą przyciętą - jak grzeczna fryzurka, wiatraki ze skrzydłami aż do nieba, malwy! Ich kwiatów obfitość i to, że malowniczo sięgają okien, sięgają dachów...






Napawałam się tym klimatem w Muzeum Wsi Kieleckiej... I ciągle mi mało...






Pachnące drewnem dwory, spichlerze... i te wnętrza! Proste, skromne, chłodne, choć na dworze upał...
I mieszkać tak by się chciało, i malować takie tematy!



2 komentarze:

  1. WOW!!!
    Ala, jaki ten Twój nowy blog jest piękny!

    OdpowiedzUsuń
  2. :) Cieszę się, że Ci się podoba. Stary już był ... stary he he i taki bardzo ponury! No i tu można dodawać stronki dodatkowe to jest fajne, bo prawie przypomina ... stronę internetową :) Witaj Dżołano u mnie :)

    OdpowiedzUsuń