środa, 21 sierpnia 2013

Dzisiaj

Co słychać dzisiaj, w godzinach popołudniowych?
- Serwetki pojechały do Włoch. Może tam komuś się spodobają i zachwycą jakąś włoską wrażliwą duszę?
- Akwarelki dosychają. Temat makowy i łąkowy. Aż chciałoby się jeszcze...

- Odebrałam zdjęcia. Pojadą na konkurs fotografii przemysłowej. Mocno musiałam chronić kopertę z tą cenną "zdjęciową" zawartością, bo z nieba leciał ... kapuśniaczek! Foty uwielbiam robić, ale potem cała ta techniczna strona - wywoływanie, odbiór, wypełnianie karty uczestnika, metryczki, pakowanie tak - żeby nic nie uległo zniszczeniu, pójście na pocztę z niewygodnym dużym pakunkiem.... eh....... Jakoś to będzie.... Wszak, nie pierwszy raz.

- Otrzymałam drogą pocztową zaproszenie na Międzynarodowe Biennale Pasteli w Nowym Sączu. Tak, jestem uczestnikiem, który złożył pracę na papierze i animację. Hm... dodam jeszcze, że dostałam także maila od organizatorów, który zaczyna się od słów:
"Szanowna Pani

Alicja Lampa

Uprzejmie informuję, że znalazła się Pani  w gronie laureatów VI Międzynarodowego

Biennale Pasteli. Aby pozostawić element zaskoczenia nie informuję o rodzaju nagrody.
Będzie nam niezwykle miło jeżeli zdecyduje się Pani na przyjazd ...." 
Trzeba się szykować!

- Jestem też zaproszona na wernisaż Międzynarodowego Konkursu na Rysunek Satyryczno-Humorystyczny "Warszawa i Warszawka czyli dobrze i lepiej o naszej stolicy". Wernisaż w połowie września. Chętnie pójdę i zobaczę prace. Może gdzieś w kąciku powieszą moje? Przecież brałam udział :)


- Kupiłam kilka metrów tkanin - a to oznacza jedno. Będzie Szycie!!! Dwie papierowe formy już zrobiłam wczoraj. Spódnica z zakładkami i sukienka typu worek! Aż się boję, co z tego wyjdzie i czy to będzie się nadawało do noszenia :)
Sprawiłam sobie również przyjemność kupując nici do maszyny, uwaga! uwaga! jakie? CIENIOWANE!!! Wybrałam szaro-białe i drugie beż-turkus. Jak wyglądają w szyciu? Zobaczymy!

Kiedy już przyszłam do domu mąż mój wręczył mi pudełko. Zanim przeczytałam napis pomyślałam, że to ... cygara!


 A to były:




Nici nigdy nie za mało! Kocham nitki i niteczki! Wszystkie!!!

7 komentarzy:

  1. Dużo się dzieje w ten wypoczynkowy czas :) Udanego szycia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż żal, że wypoczynkowy czas się kończy.....

      Usuń
  2. Cudny mąż :)!
    Czekamy na efekty szycia.
    Sukienka typu worek mnie fascynuje!
    No i przede wszystkim gratulacje!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. :) Mąż teraz nie ma problemu z tym - co by tu kupić jako niespodziankę, tak po prostu bez okazji :) Nici!!! I zawsze się cieszę :D
    Sukienka worek ma być ozdobiona przeszyciami sugerującymi ślad kredki czy pasteli.... o matko, ciekawe co z tego wyjdzie!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odliczam dni kiedy zobaczę Cię w tej sukience :)!

      Usuń
  4. Jeszcze raz gratuluję sukcesu.
    A o tym, że istnieją nici cieniowane pojęcia nie miałam.
    Człowiek się uczy całe życie. Szkoda, że nie chce mi się uczyć szyć.

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, Joanno. Mogłabyś wtedy uszyć to, co nosisz tylko w wyobraźni, a sklepy z odzieżą nawet nie mają tego w magazynach! :)

    OdpowiedzUsuń