wtorek, 13 sierpnia 2013

Idzie nowe...

To przyszło nagle...
Zgłębiałam treści internetu, których przecież zgłębić się nie da!
Godziny mijały jak minuty.
Piłam kolejną kawę, wierząc że doda mi energii.
Odpisywałam na maile i siedziałam na fb.
Koło 16 wstałam od komputera. Wiedziałam, że muszę! Muszę zająć się tym teraz!
Tylko tym!
Poczułam, że MUSZĘ, CHCĘ, PRAGNĘ  MALOWAĆ!
Nie zwlekając zatem podeszłam szybko do półki, na której spoczywa paleta i szereg słoików ze specyfikami do farb olejnych. Wyciskałam kolejno wielkie tuby. Zawsze podobnie rozmieszczam je na palecie.
Grubszy pędzel rozmoczyłam w rozpuszczalniku, żeby złagodzić włos i ....
Poczułam, że właśnie tego mi brakowało!
Rozcieranie farb na powierzchni płótna daje dużą przyjemność!
Mieszanie farb, rozciąganie, rozpuszczanie, a czasem wręcz przeciwnie, prosto z palety bez kropli terpentyny ani oleju! Tak!
Intensywnie pracowałam nad dwoma płótnami! Nie naraz! Najpierw jedno. Bardziej jasne, kremowe w barwach. Trochę zgniłej zieleni, gdzieniegdzie beż. Mglistość.

Drugie - zupełnie odmienne w kolorach i formie.


Oczywiście obrazy nie są skończone. To tak zwana podmalówka. Pierwsza warstwa, która musi przyschnąć, żeby móc położyć kolejną warstwę.
Jak je odbieracie? Jakie macie skojarzenia?

7 komentarzy:

  1. Nr 1 - jesień, chłód, pole zasnute mgłą
    Nr 2 - wnętrze kwiatu

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak! Brawo Dżołano!
    Nr 1 to rzeczywiście jesienne pole zasnute mgłą. Przynajmniej w moich planach tak właśnie wygląda....
    Nr 2 to takie wytwory od-kwiatowe, myślę że wnętrze też się tutaj zawiera!
    :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale co właściwie chcesz zmieniać w tych obrazach?
    Wyglądają na skończone.
    Oprawiać i wieszać na ścianę :) albo oprzeć o ścianę :D

    OdpowiedzUsuń
  4. W nr 1 - na pewno coś się jeszcze pojawi. Drobny detal, pociągnięcie pędzlem.
    W nr 2 - rzeczywiście wiele zmieniać nie będę.
    :) Dziękuję za odwiedziny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mgła to mi zawsze daje do myślenia i rozmarzenia się i trochę senności

    Może niebawem najdzie Cię wena na jakieś pole makowe ;) nie chcę naciskać :)
    M.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pole makowe jest mi zawsze bliskie. Jednak nie ustaliłyśmy szczegółów. Bo miał być i las, i refleksy świetlne między drzewami - boję się, że będzie za dużo elementów! A może tak jak rozmawiałyśmy - 2 obrazy tego samego formatu - na jednym pole makowe, a na drugim już takie zbliżenie na detal?
    Myśl :)

    OdpowiedzUsuń
  7. 2 tego samego formatu. Ściany jest kawałek i łyso i pusto i smutno..
    Na jednym pole makowe i brzózka
    a na drugim lasek i próbujące się przez niego przebić słonko - te refleksy...mmmm
    :)

    OdpowiedzUsuń