środa, 14 sierpnia 2013

Szyć to znaczy żyć...

Moja "szyciowa" (a także życiowa) pasja rozwinęła się odkąd kupiłam maszynę. Zawsze ciągnęło mnie do tego typu machin, ale zawsze to była czyjaś maszyna. A własna? Tylko dla mnie! To jest dopiero radość!
Radość trwa od roku, ale nie osiągnęła jeszcze pełni. Uszyłam spodnie, dwie bluzki, dwie sukienki...
No i serwetki!
Jakież to przyjemne! Szycie....


Właściwie można uszyć wszystko! Maki już znacie.... Daję tylko dla przypomnienia.


A lilie wiedzieliście? Zatem proszę bardzo! Główny materiał to len, a lilia szyta jest z dwóch kolorów bawełny.


W ostatnich dniach szyłam dużo serwetek. Tematyka była różna, ale i "różnista". Ograniczę się dziś do prezentacji serwetek kwiatowych. Która najbardziej chwyta Was za serce?
Komplet 6 serwetek i bieżnik  z takimi właśnie różami - leży sobie w jednym z domów w Opolu :)
Róże występowały na serwetkach również w swojej "odwrotności" - jasny środek i liście, a ciemniejsze na zewnątrz.


Szaleństwo kolorów! Któż zgadnie jakiż to kwiat?


Dla osób ceniących naturalne materiały - serwetka z lnu w pasiaste maki! Bo dlaczego nie?


Mam zamówienie na komplet serwetek z chabrami! Cieszę się, bo kocham polne kwiaty!

11 komentarzy:

  1. Bieżnik w lilie przecudowny!
    A ja głupia kupiłam wczoraj 2 bieżniki sklepowe...ech
    Chyba będziesz musiała mi udostępnić portfolio ze swoimi dziełami :).
    Zazdroszczę (ale nie wścibsko tylko z podziwem) talentu i umiejętności!!!
    Aluś, jesteś wielka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisałam Ci na fb, kto jest szczęśliwym posiadaczem kompletu "Lilie" :) Chciałabym posiadać więcej umiejętności.... życiowych? :)
      Wiesz, gdzieś są naddatki, a w innych miejscach braki :)
      Iwku, ja tylko 162 mam :) Znam większe! Większe! WIĘKSZE!!!!!!!!! Jak się spotkamy, to Ci opowiem :)

      Usuń
    2. Czytałam :). Posiadaczka pewnie była zachwycona!
      A umiejętności życiowe też masz - wierz mi. Świetnie dajesz radę w dżungli ;).

      Usuń
  2. Ala przepięknę!!!!! o ja Cię nie mogę -taki obrus w szarosciach z dodatkiem jakieś fioletowych kwiatków o tak bajecznie... juz widzę to w moim salonie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, no! Może być dłuuuuugi obrus, może być taki wąski - dekoracyjny, że nakładasz go na inny. Mogą być do tego małe serwetki - 6 albo 12. Kto ma dużą rodzinę to nawet 24 powinien mieć :) Marzy mi się takie właśnie ... szycie - życie :)

      Usuń
  3. aaa...a ja mam, a ja mam :) maczki moje kochane :) Chwalę się wszystkim, którzy mnie odwiedzają, a że jest ich sporo ostatnimi czasy to bieżnik i serwetki robią furorę.

    Hm...chabry powiadasz :) ja mam namalować komuś filiżankę z tymi polnymi kwiatuszkami. Ciekawe co nam wyjdzie. Pochwal się mała :)

    "Jest Pani wielka" ... ;)
    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz maczki :) Noooo, tylko wiesz, ja nie mam fajnego zdjęcia tego kompletu. Strzeliłabyś swoim Nikosiem? Please!
      Furora wśród znajomych dobrze rokuje :)
      Jak otworzymy jakiś "byznes" to będziesz miała procent od zamówienia :D
      Co do chabrów, to może ta sama osoba od Ciebie chce filiżankę a ode mnie serwetki? Musimy pogadać :)
      Iwek nie zna jeszcze historii o "Wielkiej Pani" :) Nadrobię to!

      Usuń
    2. Czekam w takim razie na historię!!!!!!

      Usuń
  4. Pasja szycia to dla mnie chyba "udręka", ale efekty szycia to zupełnie inna sprawa. Trzymam kciuki za ewentualny "podbiznes"
    (bdl)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne te serwety, widziałam tylko maki i też mi się bardzo podobają.
    Żyj dziewczyno i szyj ;)
    A ja będę dziergać i sklep z serwetami otworzymy :D
    Internetowy np.
    Kwiatek z zagadki kojarzy mi się z jednym znanym malarzem od słoneczników.
    Irysy też mu dobrze wychodziły.
    Czy to irys na serwetce?
    hs

    OdpowiedzUsuń
  6. Niech będzie, że irys... chociaż może i w kształcie goździkowaty jest.... Sklep otworzymy :) Już się cieszę :)
    Zatem do dzieła!!! Ręko-dzieła! :)

    OdpowiedzUsuń