poniedziałek, 30 września 2013

Pożyczone słowa

Ostatnio przez kilka dni realizowałam projekt. Wymyślony tylko dla mnie, dający mi radość, ciekawiący mnie! Sama nie wiedziałam, jakie będą efekty moich działań, a raczej obserwacji i pilnego notowania... w telefonie komórkowym. Taka notatka na ekranie telefonu jest łatwiejsza do realizacji, niż szukanie w przepastnej damskiej torebce kawałka papieru i czegoś do pisania. Kawałek papieru to na pewno nie notesik, czy zeszyt! Byłby to może paragon, stary bilet, wydruk z bankomatu!
Na szczęście są wielofunkcyjne telefony. Kiedyś takim bajerem był scyzoryk pełen sprzętu upchniętego w wąskim korpusie.
Pożyczyłam słowa! Przeczytałam, zobaczyłam, zanotowałam i oddałam nienaruszone!
Wisząc, stojąc, siedząc w warszawskich środkach komunikacji miejskiej zaglądałam ludziom do..... książek!
Odczytywałam słowa. Nierzadko musiałam się wysilić, a nawet "wsadzić nos" w nie swoje ... książki!
A wszystko po to, żeby złowić, upatrzyć, upolować "zwierzynę"! Litery kształtów różnych o znaczeniach rozmaitych.
Kolejność pisania odpowiada kolejności "łowienia". Oto wyniki "prodżektu":

Szlak zboczył w górę ścieżki
Grupa miotaczy
Before the housing bubble burst
Zniknął. Nikt nie może go znaleźć.
Słyszałam, że ma pani trzy córki. Gdzie one są?
Szlachetność odruchów
Odwróciła się i wyszła.
 W dzień i w nocy
Zły pies
Przy dużej dozie dobrej woli
W każdym razie
Wzmacnianie pozycji marki
Naigrywaliśmy się z tego incydentu
Później ci powiem.


3 komentarze:

  1. Najpierw o projekcie! Zabawny rezultat, miszmasz i myśl sobie co chcesz.Podziwiam samozaparcie i ...pracowitość. :)
    Teraz o jajach. Jem już 5 dni a z torebeczki niewiele ubyło, więc oceniam ja na średnio 3 tygodnie. Do jogurtu odrobinę, pół łyżeczki do małego, rozmieszać i poczekać z pięć minut, żeby napęczniał, jeżeli nie masz zamiaru niczym popić. U mnie sprawdza się następująca metoda : rano normalne śniadanie, do obiadu najwyżej owoc, obiad bez ziemniaków i makaronów, dużo warzyw. Ok 15tej, 16tej 2 łyżeczki jaj wybełtanych w szklance wody i popite drugą. O dziewiątej szklanka gorącego mleka a w niej pół łyżeczki jajec. Dopasuj sobie dawkowanie do własnego rytmu jedzenia. Ja najwięcej jadłam wieczorem. No i jestem w szoku! 5 dni in 4 kg mniej! Powodzenia i udanych eksperymentów jajowych!.
    Zaba

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy pomysł. Ja też zaglądam, tak odruchowo, bo lubię wiedzieć co czytają. Potem próbuję zgadnąć kim są.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się nad tym zastanawiałam. W końcu można wysnuć teorię, że... wybór lektury jakoś nas określa! :)

      Usuń