środa, 9 października 2013

Stare dobre kino

Tak już jest, że aby wypocząć wybieram się do kina na stare filmy.
Moim ulubionym miejscem na mapie kulturalnej stolicy jest ILUZJON! 
Kocham to miejsce! Za atmosferę! Za kawę i brak popcornu!!! Brawo!
Minionej niedzieli świętowałam z Krzysztofem właśnie w Iluzjonie. Bawiła nas komedia z roku 1938 "Paweł i Gaweł". Publiczność zgromadzona w sali o nazwie Mała Czarna - liczyła osób pięć! Ale przecież liczy się jakość, a nie ilość! Było naprawdę kameralnie!
Świetna gra aktorska duetu Bodo i Dymszy - bawiła mnie do łez!


Z zainteresowaniem oglądałam wyposażenie filmowych wnętrz, jakie wtedy były modne meble, jak wyglądała hotelowa winda i sala konferencyjna! Jakie wspaniałe radia-meble! Stroje! Oprócz radości, pozostał we mnie sentyment do dawnych lat...
Cóż ja poradzę, że kocham to co stare - meble, drewniane  domy, samochody... Wydają mi się bardziej trwałe i przemyślane w sensie projektowym. I duszę mają! I służyły ludziom długo...
A dziś? Co chwila "nowość" i "promocja"... puste słowa, jak dla mnie.
Wstąpiłam dziś do biblioteki i oto czytam książkę Ryszarda Wolańskiego "Eugeniusz Bodo".
Wspaniały gwiazdor kabaretu, a potem filmu kończy tragicznie...
To znaczy, że "nic nie może wiecznie trwać"?
Ale przecież trwa! Mimo wszystko! 
Aktor żyje, porusza się, śmieje, śpiewa... na ekranie Iluzjonu! Taka wspaniała iluzja!

7 komentarzy:

  1. Skoro było jednak kilka osób, to duch w narodzie nie ginie.I dla mnie nowoczesna sala kinowa z masą żarcia jest trudna do zniesienia.Znam lepsze rozwiązanie: monitor. Teraz tu tylko oglądam i zawsze to, co chcę.
    Może jednak dlatego, że wyjście z domu jest dla mnie ciągle bardzo trudne a wręcz niewykonalne. Raz na 2 tygodnie i wystarczy.:)
    Zaba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja myślę, że duch w narodzie nie ginie! Z drugiej strony nie miałabym też żalu, gdyby projekcja była tylko dla nas dwojga :) Dla mnie i husbanda mojego Krzysztofa :) To byłoby święto! TYLKO DLA NAS :D

      Usuń
    2. Coś czuję tu romantyzm i namiętność :).

      Usuń
  2. Nawet nie wiesz jaką jesteś szczęściarą, że możesz pójść do "Iluzjonu", ja od razu byłabym szósta :) Też kocham wszystko z patyną czasu, dobrze, że jest internet, gdzie spotkałam trochę pokrewnych dusz, bo tak zdało by mi się żem sierota... Pozdróweczki od Zosi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, uwielbiam to kino! Nie znam lepszego! Witaj zatem, pokrewna Duszo :D Nie jesteś sama!!!

      Usuń
  3. "Kiedyś chodziło się do kina, nie na film" - niestety zapomniałam z jakiej piosenki to cytat. Kino bez popcornu i bez niedojrzałych emocjonalnie osobników na widowni to ideał. Zazdroszczę Ci...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie to kino właśnie! Do you envy me? ;D

      Usuń