czwartek, 5 grudnia 2013

Ach, wernisaż!

Na wtorek 3 grudnia otrzymałam zaproszenie z Galerii ZADRA na wernisaż!
Tak, plon konkursowych prac był bardzo obfity. Inaczej też zorganizowano wnętrze galerii przy ul. Freta. W tamtym roku były dwa salony, z czego jeden od razu zyskał dla mnie i dla Hani wymiar - Salonu Odrzuconych (tam też znajdowały się nasze dzieła, a moje nawet było zasłonięte częściowo przez stos katalogów). Teraz wszystkie obrazy znalazły się w jednej przestrzeni, choć na różnych poziomach! Mój wymagał bicia pokłonów! Tak, to ten mały w ciepłych barwach.....


Jak widać, prace były na różnych poziomach! He he!
A oto mój, o tytule "We mgle".


Galeria ZADRA była bardzo hojna! Przyznano mnóstwo wyróżnień. Miejsca na podium były honorowane nie tylko statuetkami, ale i kasą na farby! Niemałą! Dobór zwycięskich prac był trafiony, choć decyzje na pewno trudne! Tym bardziej, że jak wspomniał prowadzący - członkowie JURY to: studentka drugiego roku turystyki, psycholog, przedsiębiorca i kustosz muzealny. Taaaa!
Wizyta na wernisażu warta była każdej minuty! Wyciągnęłam Krzysztofa z domu (a potem on wyciągnął mnie na pizzę). Spotkałam Hanię! Popatrzałam, jak wiele jeszcze mogę zrobić w dziedzinie rozsmarowywania farby na płótnie! Pozazdrościłam, że inni tacy pracowici! Zrobiłam sobie kilka postanowień, o których już zapomniałam...
ZADRO, do zobaczenia za rok!

4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. :) Czyli Dżołano, są konkursy i "kąkursiki" :D

      Usuń
  2. Kochana! " We mgle" powinno wisieć samo na pustej ścianie, żeby każdy mógł nim , bez przeszkód napaść patrzały. Wtedy doceniłby obraz i pokochał mgłę. Jak wygram w totka, będę Twoim najlepszym klientem! Pracowitość! A co tu ma pracowitość? Pracowitością może wyróżnić się rzemieślnik a Ty jesteś Artystką. No!
    Buziole!
    Zaba lekka, jak piórko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, masz rację, Żabo - nie o pracowitość tu chodzi :D I tego się trzymajmy!

      Usuń