środa, 31 grudnia 2014

Nadchodzi!!!

Zdjęcie z ostatniego spaceru. 
"Pałac na wodzie" jest obecnie "Pałacem na lodzie". I też jest pięknie!
Takiego piękna w świecie zewnętrznym, ale przede wszystkim na duszy w nadchodzącym  Roku życzę wszystkim tu zaglądającym :)

Wenus wśród szmat

Podczas kursu z języka sztuki organizowanego przez warszawską Zachętę my, uczestnicy oglądamy dużo dzieł sztuki - od tych z czasów najstarszych do tych powstałych dosłownie "wczoraj". Jedno z dzieł, które zwróciło moją uwagę to "Wenus wśród szmat" włoskiego artysty - Michelangelo Pistoletto. Dziś, kiedy wiele osób szuka odpowiedniego stroju na bal sylwestrowy, takie dziełko to świetna ilustracja.
Artysta ustawił kopię antycznego posągu Wenus tyłem do widza, na tle stosu ubrań. Skojarzenie jest proste "Znowu nie mam co na siebie włożyć!" :)
Pistoletto należy do nurtu określanego jako "arte povera", w którym artyści interesują się sprawami zwykłego człowieka i jego codziennym życiem, nierzadko zabarwiając je nutką ironii i dowcipu.

niedziela, 28 grudnia 2014

FotoJawa

Czy stary motorower może być fotogeniczny?
Oczywiście! Szczególnie ukochana Jawa! Na mrozie -7 odpaliła przy trzecim kopnięciu (dwa pierwsze moje, więc zbyt słabe i wolne)! Cudowna!!! 
Oto jak pięknie prezentuje się w obiektywie profesjonalnego aparatu. Wiadomo, że czekają ją jeszcze poprawki, drobne remonty i malowanie! Ale fotogeniczności nikt jej nie odmówi.
Fotki wykonał mój bratanek Wiktor, młody zdolny, laureat gminnego konkursu fotograficznego, w którym zajął I miejsce za zdjęcie Kitka.
http://www.janow.pl/?s=a&t=1&m=&i=4778
Chciałabym dobrze znać możliwości lustrzanki. Zenit śpi sobie od kilku lat w szafie, ale trzeba by rozruszać Canonię :) Oj, rośnie lista postanowień noworocznych...

czwartek, 25 grudnia 2014

Prezenty

Największym prezentem jest uśmiech obdarowanych! 
Warto było biegać po sklepach, stać w kolejkach, szukać i znajdować!!!  :)
 
Nie przywiązuję dużej wagi do rzeczy materialnych, tym bardziej "firmowych"! Ucieszyłam się jednak z kilku drobiazgów znalezionych w paczce pod choinką! 
Do najważniejszych należy stopka ... do mojej kochanej Elny! Jest to cudowne maleństwo, które pozwoli mi profesjonalnie wszyć zamek kryty do spódnicy w pepitę! :) Od tej pory, każdy zamek będzie pięknie się krył niewidoczny zza tkaniny.
Otrzymałam też czteropłytowy album Stanisława Soyki, którego cenię! Zawiera płyty pt.: "Radioaktywny", "Neopositive", "No 17", "Soykanova". Jak odsłucham, podzielę się wrażeniami.
Od wczoraj jestem również posiadaczką pięknego notatnika z kolorowymi różnorodnymi papierami. Nazywa się "Papierowy Dizajn", jest gruby, w formacie kwadratowym, bez linii i kratek! Tak jak lubię! Mam nawet pomysł, na to, co będę w nim umieszczać...... Ale czy to zdradzać tak od razu?

wtorek, 23 grudnia 2014

Kartki świąteczne

Kartki uszyte przeze mnie, w tym roku w liczbie 20, zostały wysłane w trzech turach. Udało się! Mam nadzieję, że doszły! Pierwszy raz wysłałam kartkę do Watykanu! :)
Papier pomalowałam złotą farbą akrylową. Motyw choinki zszyłam z dwóch tkanin - z jasnym i ciemnym tłem - i udekorowałam perełkami złotymi, białymi lub przezroczystymi koralikami. Były różne wersje kartek. Choinka została wypełniona, tak żeby była "bogata" i "dostatnia"!
Aby przeczytać życzenia trzeba odwiązać czerwoną wstążkę! 


Wszystkim, którzy odwiedzają mój blog życzę Wesołych Świąt!

poniedziałek, 22 grudnia 2014

DaWanda

Ostatnio idąc Chmielną (bardzo lubię tę ulicę) załapałam się na "rozdawajkę". Dostałam płócienną torbę i katalog sklepu DaWanda. Może ktoś zna?
www.dawanda.pl
To podobne miejsce do Pakamery i Decobazaaru, gdzie można kupić rękodzielnicze dziełka, niepowtarzalne i pomysłowe. Z katalogu dowiedziałam się, że DaWanda działa w 7 europejskich krajach, a liczba wszystkich projektantów to 190 tys.! W Polsce wystartowała w roku 2012.
Spośród zdjęć, które udostępniono w katalogu moją uwagę zwróciły:
- kolczyki z betonu, teraz już niedostępne, ale za to można zobaczyć ideę tego projektu "Betonlove" na przykładzie naszyjnika http://pl.dawanda.com/product/45195714-naszyjnik-z-betonu-betonlove
- spódnica szara z różową, czy raczej "biskupią" podszewką (ktoś kupił i już nie ma!)
- kołnierzyk filcowy jak z origami, nowoczesny i bardzo - jak dla mnie - architektoniczny wręcz! Cudny! Nie wiem czy założyłabym go na swoją krótką szyję, ale jako przedmiot mnie zachwyca! 
http://pl.dawanda.com/product/33768045-catterpillar-collar-waniliowy-
- pierścionek z żeglarskim akcentem.... jest to LINA!!! O pięknym kolorze! http://pl.dawanda.com/product/41810778-Nautical--srebrny-pierscionek-zielen-seledynowa
Katalog przeglądałam wielokrotnie.... Poddałam się nawet marzeniom... Moja pasja łączenia plastyki z szyciem w końcu da jakiś efekt? A może znowu za dużo myślałam, zamiast po prostu zacząć robić to, co w głowie kiełkuje od dawna? 
Czy mogłabym stać się jednym z wielu na DaWandzie projektantem???
Ten katalog to maleńka kropla w morzu, czy raczej oceanie przedmiotów pięknych, zaskakujących, zabawnych czy dziwnych! Jeśli coś wyszperacie, podeślijcie link! Pochwalcie się, co Wam się podoba!

piątek, 12 grudnia 2014

Bombki serdeczne

Czas świąteczny się zbliża, a ja... mam dużo szycia!
Na specjalne babskie spotkanie w "S", uszyłam dla dziewczyn bombki, w wersji "soft". Są dwustronne - ta sama tkanina, ale z jasnym lub ciemnym tłem. Motyw kwiatowy podkreśliłam naszywając perełki. Bombki są miękkie, bo serce... takie po prostu jest! :)


Zdjęcie poniżej prezentuje serdeczną bombkę w trakcie jej powstawania. Z tych samych tkanin szyję... kartki świąteczne, ale o tym wkrótce!


czwartek, 4 grudnia 2014

Malowana ceramika

Miałam "trochę malowania" ostatnio! I było to malowanie na ceramice. 
Jest to zupełnie inny sposób kładzenia farby niż na płótnie czy na papierze. Tutaj podłoże - szkliwo, nie daje oporu, pędzel łatwo rozprowadza farbę, ale też .... ślizga się! Jednak, co by nie mówić o trudnościach czy specyfice tego malowania.... przyjemność była!
Malowałam motywy miasta, w którym się urodziłam, mieszkałam przez 12 lat, a potem dojeżdżałam do świetnego Liceum Plastycznego im. J. Malczewskiego. To właśnie w tej szkole zdobyłam tytuł: technik - ceramik.
Czasem też można uśmiechnąć się szeroko przy pracy:
Jeśli chcecie obejrzeć więcej prac, zapraszam do obejrzenia podstrony "Malowana ceramika".

niedziela, 23 listopada 2014

Sezon trwa!


Wczoraj i dziś nie było tak ciepło, jak miesiąc temu! 
Jednak udało się przy 6 stopniach na plusie i jesiennym słońcu trochę pojeździć wehikułem produkcji czechosłowackiej. Kluby motocyklowe zamknęły już sezon, a ja? Nie zamykam! Uważam, że można doskonalić jazdę również późną jesienią, a i kontrolowane ślizgi na śniegu mogą być źródłem satysfakcji, zabawy, ale i nie lada wyzwaniem! Przypominam, że właścicielką Jawy 50 stałam się w lutym, który można kojarzyć ze śniegiem i mrozem! Nic takiego nie było! Pierwsze lekcje (wraz z zaliczeniem gleby) odbyły się na łące, tego samego miesiąca!
Podsumowując mijający weekend - pojeździłam! Niedaleko, ale dużo! Aż mi benzyny brakło....

czwartek, 20 listopada 2014

Sztuka wciąga!

Wczoraj nieoczekiwanie znalazłam się w Muzeum Narodowym w Warszawie. Byłam tam już wielokrotnie, jednak wczoraj "musiałam" tam być!
Dla mnie to miejsce wyjątkowe. 
W galerii sztuki średniowiecznej poczułam prawdziwe sacrum! Ściany pomalowane na ciemną szarość pięknie uwypuklają złocenia ołtarzy! Do tego "Ave Maria" na wiolonczeli i ja... mogę trwać w bezruchu! Długo! Lubię to połączenie muzyki i plastyki!
Malarstwo, którego rozpiętość powstawania można liczyć w setkach lat, a różnorodność zgłębiać w poszczególnych salach muzeum godzinami - na mnie działa zachęcająco, inspirująco!!! 
Widziałam też znajome rzeźby sztuki średniowiecznej i współczesne malarstwo polskie! Omawialiśmy je na kursie języka sztuki, na który uczęszczam do Zachęty! W miniony poniedziałek znowu nas sztuka wciągnęła o 17 i mocno trzymała do 20:10! Szkoda, że kolejne spotkanie dopiero za miesiąc!
Na szczęście jest wiele muzeów i wydarzeń artystycznych, związanych ze sztukami plastycznymi!
I tylko szkoda, że Muzeum Wnętrz znajduje się Otwocku Wielkim, a nie w stolicy, bo może by tak....


sobota, 15 listopada 2014

Trochę historii

Ostatnio oglądaliśmy film dotyczący historii pieniądza.
Eh... dziś to po prostu trochę papieru umownie określonej wartości...
Florencja słynęła z rodu bankierów - Medyceuszy, o których w filmie wiele! Ale dla mnie Florencja słynie też ze wspaniałych zabytków architektury, którą tłukli nam do głowy w liceum i na studiach. Bogaci bankierzy inwestowali w architekturę. I oto jak pięknie ekonomia, polityka oraz sztuka przenikają się wzajemnie! Po wielkich fortunach zostały tylko wspomnienia, a renesansowe budowle zachwycają do dziś.
Czytam książkę Christophera Hibberta "Medyceusze" oglądając w internecie dzieła i zabytki! Marzę, że kiedyś zobaczę je na własne oczy!
Już jestem zafascynowana rzeźbiarzem Ghilbertim, który w wieku 23 lat otrzymał pierwsze zlecenie na drzwi baptysterium, zakończył tę pracę mając........73 lata! To mi imponuje! Michał Anioł oglądając to dzieło nazwał je "Drzwiami Raju"!

wtorek, 4 listopada 2014

Powązki

Listopad zaczął się nastrojowo!
Wielkie, stare drzewa. 
Ponure, omszałe pomniki, 
a wśród nich mnóstwo pereł małej architektury neogotyckiej.
Rzeźby.
Kwiatostany, urny, popiersia, wieńce, herby, wpółomdlałe anioły i kobiety.
Ogólny brak porządku i rytmu, 
wręcz kakofonia krzyży, wieżyczek i innych elementów pionowych.
Ale za to pełna swoboda architektoniczna - a więc  różnorodność i bogactwo! 
Kontrast. 
Na tle ciemnozielonych ciężkich w formie pomników
 - bywają jasne, lekkie w konstrukcji, ażurowe.


Czasem brak umiaru! 
Szczególnie w bocznych wąskich uliczkach.
Korzenie drzew drążące tunele pod betonowymi ścieżkami,
niczym pulsujące żyły pod skórą.
Długie ciągnące się ścieżki z maleńkimi ciemnymi postaciami ludzi.
A nad tym wszystkim
drzewa sypią wesoło żółtymi liśćmi!


poniedziałek, 27 października 2014

Widok z wieży

Podczas słonecznego dnia z początkiem października wybraliśmy się na wieżę widokową, która znajduje się przy Kościele św. Anny. To dzwonnica wzniesiona w XVI w. 
Zawsze z zazdrością spoglądałam do góry, na taras widokowy, gdzie maleńkie sylwetki ludzi cieszyły się niezapomnianym (zapewne) widokiem.... Ja też zapragnęłam wspiąć się na wieżę i zobaczyć to - co mi wieża chce pokazać!
Z radością udałam się w jej stronę! (To ta pierwsza od lewej, widoczna od pasa w dół)
Widok mnie zachwycił! Poczułam przestrzeń, a zatem radość! Uwielbiam przestrzeń czy to pośród pól wiejskich czy w mieście! Czuję, że oddycham, że żyję!!! 
Tutaj to trudniejsze, ale w takim miejscu - na wieży - do osiągnięcia i satysfakcja gwarantowana!
Każda ze stron mnie zachwyciła! I most na Wiśle, plac Zamkowy i ...... nawet Pałac Kultury w otoczeniu drapaczy chmur :)
Oto ja, rudowłosa - za sprawą promieni zachodzącego słońca!

czwartek, 23 października 2014

Inspiracje kolorem

Dawno miałam napisać o interesującej stronie (którą podała mi Marta).
Dotyczy KOLORÓW!
Ileż to razy zastanawiamy się, jakie kolory dobrać ze sobą, żeby dobrze wyglądały na przykład przy urządzaniu wnętrza mieszkania!?
Koniec problemów!
Oto wspaniała strona! Nawet dodałam ją do ulubionych na moim blogu (pasek po prawej)! Te zestawy kolorów są inspirujące nawet przy tworzeniu obrazów! 
Widzę, co mogłabym namalować w danym zestawie! Kwiaty, pejzaż czy martwą naturę!
Inspirujcie się do woli i chwalcie się tym!!!
http://design-seeds.com/

środa, 22 października 2014

Marzenia...

Wszelkie wyjazdy i podróże to oddech dla mojej duszy! 
Czuję wtedy, że nabieram dystansu to pewnych spraw, umysł pracuje bez szumu a .... marzenia atakują ze zdwojoną siłą!


Tak właśnie było na początku października, kiedy wybraliśmy się do Radziejowic w słoneczną sobotę! Widoki takie, że ....dech mi zapierało, starałam się zapamiętać jak nie własnym wzrokiem, to okiem aparatu! Po obejrzeniu wspaniałych płócien Chełmońskiego wrażenie jeszcze się spotęgowało!
I to nieustanne marzenie o pracowni w drewnianej chacie! Już czuję zapach farb i werniksu, widzę rozstawione płótna, niedokończoną martwą naturę i....zachlapaną podłogę! Pytanie: KIEDY MARZENIA SIĘ SPEŁNIĄ???


wtorek, 14 października 2014

Zrozumieć sztukę

Wczoraj na godzinę 17 wybrałam się do Zachęty. Drzwi głównego wejścia były zamknięte, wiadomo - poniedziałek, ale boczne wejście... owszem otwarte! 
Przestronna sala, stoliki, kilkanaście osób, duży ekran i projektor, dwie prowadzące, atmosfera...
Namówiona przez koleżankę zapisałam się na "Kurs języka sztuki. Jak odczytywać dzieła sztuki dawnej i współczesnej"!
Rozpatrywaliśmy kilkanaście dzieł, omawialiśmy, szukaliśmy linii kompozycyjnych, porównywaliśmy... Opowiadaliśmy o dziełach tak, jakby komuś  opisywać ich wygląd przez telefon! To trudne! Ale bardzo ciekawe!
Były też szalone pozytywnie osoby! Cieszę się, że będziemy się spotykać regularnie, może nawet za rzadko - raz w miesiącu!
Wypożyczyłam książkę Hutnikiewicza "Od czystej formy do literatury faktu" polecaną przez Martę. Może uda mi się pojąć tę całą szaloną, wspaniałą, niezrozumiałą, dziwną, ciekawą .... awangardę!

Fotografia muru oświetlonego częściowo przez promienie słoneczne. 
Dla mnie dzieło sztuki abstrakcyjnej.

piątek, 3 października 2014

Pomysł na zdjęcie!

Jakie macie pomysły na zdjęcia?
Ja lubię robić cienie i odbicia w lustrach!
Miałam koleżankę na studiach, która fascynowała się zmarszczkami asfaltowymi i kolekcjonowała je zawzięcie. Czasem je robię też, ostatnio z rok temu w Krakowie na deptaku przy Wiśle...
Kiedy pod koniec sierpnia wybrałyśmy się z Beatą na zwiedzanie Nieborowa, zauważyłam coś ciekawego! W jednym z wnętrz Beata stanęła centralnie pod pięknym żyrandolem, aparat wzięła przed siebie - trzymała go po prostu na rękach, a on swoim okiem-obiektywem spojrzał od dołu na żyrandol i CIACH - zrobił fotkę!
Jakie efekt?
Wspaniały! 

Okazało się, że Beata dawno już tak robi zdjęcia żyrandolom i ma ich całą kolekcję! Przysłała mi kilka fot! I za jej pozwoleniem publikuję je tutaj! Pomysł jest świetny!!!! Już po wyglądzie tego elementu wyposażenia wnętrz można domyślić się stylu, w jakim zrobione jest całe wnętrze!
A żyrandole piękne - jak gwiazdy, śnieżynki, jak biżuteria! 
Wprowadzam w nawyk takie fotografowanie wnętrz! Dzięki, Beata!!! :)








poniedziałek, 29 września 2014

Kartki

Maszyna do szycia to nie tylko sprzęt do szycia ubiorów i skracania spodni! To także medium do ... tworzenia kartek na różne okazje! Papier smakuje jej równie dobrze jak szlachetne tkaniny!
Mniaaam!
Ostatnio stworzyłam troszkę kartek dla Małych Bobasków:

Szyję również na imieniny i urodziny oraz wszelkie rocznice! Słuchajcie, a raczej czytajcie - ja już nie potrafię kupić kartki!


poniedziałek, 22 września 2014

Twórczość zabija...

Dziś byłam w Instytucie Teatralnym na spektaklu "Śmiertelnie trudna gra" w reżyserii Justyny Sobczyk. Jestem pod wrażeniem! 
Treści, sposobu przedstawienia problemu, gry aktorskiej, muzyki "na żywo".
Zachwyciła mnie statyczna błękitna tkanina, która w pewnym momencie ożyła i stała się wspaniałym jeziorem, morzem, oceanem!!! Po zakończeniu podeszłam, żeby dotknąć tej żywiołowej tkaniny. Była mięsista, rozciągliwa, ale i zwarta!
Spektakl odbył się w ramach projektu, którego tytuł chcę zapamiętać, chcę wyryć w swojej pamięci, jak w skale. Szczególnie ta druga część tytułu jest ważna!!!
Strach zabija twórczość - twórczość zabija strach!

Więcej o spektaklu:
http://www.instytut-teatralny.pl/kalendarium/smiertelnie-trudna-gra-rez-justyna-sobczyk_2014-10-01


Akwarela "Samotny mak"


wtorek, 16 września 2014

Zegarowie

Czytałam wspomnienia o Władysławie Broniewskim "W słowach jestem wszędzie..." autorstwa mojej koleżanki Marioli Pryzwan. Prozę przeplatałam  poezją - dzięki temu wiersze stawały się dla mnie bardziej przejrzyste, zrozumiałe. Odkrywałam w nich wątki z życiorysu poety, a sam poeta stawał mi się bliższy! Człowiek z krwi i kości, a nie tylko wieszcz sławny, znany z czarno-białej fotografii z sali polonistycznej.
I nagle te wspomnienia o Broniewskim, uruchamiają moją wyobraźnię i przekierowują na moje wspomnienia wakacyjne! 
Iskra zapala się, oto - i ja i poeta - spotykamy się (choć w innym czasie) w tym samym miejscu! W Jędrzejowie!
Ja - krótko, bo przejazdem, Broniewski wielokrotnie, bo przyjaźnił się z Tadeuszem Przypkowskim - synem założyciela kolekcji.
To tu mieści się Muzeum im. Przypkowskich. 
Oglądamy kolekcję zegarów słonecznych.
Zegar z lupką i armatką (na zdjęciu poniżej) wypalił w obecności Broniewskiego! Choć nie tak od razu!
Poeta, jak to człowiek wrażliwy, napisał coś i o tych wspaniałych przedmiotach (choć nieubłaganych):
Biją słoneczne godziny
w Jędrzejowie,
i mnie, i tobie, i innym
biją zegarowie (...)
              [Wisła]
To właśnie tutaj znalazłam cudeńko! Na zdjęciu wskazuję je palcem.... To zegar słoneczny z żabką na liściu i trawką, która cień "czasowy" rzuca!
Zbliżenie:
Wniosek: Nie tylko ja lubię żabki ;))

sobota, 13 września 2014

Wzory i wzorki

Kupiłam jakiś czas temu tkanin kilka!
Zestaw 1: granat&biel.

Zestaw 2: kwiaty "na ludowo".

Z granatów i bieli już coś skrojone, odrysowane, przeszyte, a wczoraj (co to minęło 15 minut temu) nawet udało mi się trochę wypchać przestrzeń między tkaninami. Jeszcze muszę to umiejętnie zaszyć! I tak sześć razy!!!
Brzmi tajemniczo?
Tak ma być! Bo to niespodzianka będzie! Jak trafi do adresata - na pewno wstawię fotkę!

piątek, 12 września 2014

Awangardy trochę w ... szyciu

Lubię szyć!
Kupiłam trochę granatowej bawełny z lycrą i postanowiłam uszyć żakiet. Nie chciałam jednak, żeby to był żakiet o kroju klasycznym. Chciałam, żeby miał odrobinę fantazji i żeby nie był cały granatowy jak jakiś uniform. 
Znalazłam wykrój w Burdzie z roku 2003 - atrakcja numeru - żakiet autorstwa awangardowej projektantki mody Anji Gockel. W oryginale uszyty z łososiowej tafty ze srebrną koronką.
Znalazłam w szafie resztkę bawełnianej beżowej tkaniny, z której jakiś czas temu szyłam spódnicę. Wykroiłam wierzch kołnierza, właśnie z tego beżu, udało mi się też kupić koronkę w tym kolorze, co łatwe nie było. I tak oto, w trzy wieczory udało mi się uszyć żakiecik!
Kołnierz ma zakładkę, na przodzie są dwie ukośne fałdy (pod nimi właśnie znajduje się koronka), a z tyłu też fałda, oczywiście z koronką!
Jestem z niego zadowolona! A ze spódnicą tworzy całkiem fajny komplet i nie jest to.... chiński mundurek!