niedziela, 9 lutego 2014

Drzewo - pomnik

Dziś poczułam trochę wiosny! Cieplej! Zdecydowanie!
Wybraliśmy się z mężem Krzysztofem na spacer. Stolica jest pełna nieodkrytych miejsc! Mieszkamy tu już ponad 5 lat (jak ten czas szybko leci!), a nie znamy jeszcze wszystkiego!
Zatem wybraliśmy się (zupełnie spontanicznie, bo tak nas zawiózł tramwaj) na Cmentarz Żydowski (mężczyzn obowiązuje nakrycie głowy). Potem spacerkiem klucząc uliczkami, doszliśmy do ul. Mordechaja Anielewicza, gdzie zobaczyliśmy imponujących rozmiarów Muzeum Historii Żydów Polskich! Budynek słynny nie tylko z powodu monumentalnej architektury, ale kosztów poniesionych podczas budowy plus wyposażenie wnętrza! (Wystawa główna jest jeszcze w trakcie tworzenia, planowane otwarcie w październiku.)
Potem poszliśmy jeszcze dalej, aż zobaczyłam drzewo... które zawsze mnie intrygowało. Widziałam je wielokrotnie z okna tramwaju, jednak nigdy tam nie byłam! Drzewo-pomnik z tabliczkami wspominającymi zabitych...

To PAWIAK!
Słowo to znaczy wiele, ciężar tego słowa jest duży... przypominają mi się wszystkie filmy, książki, w których to słowo oznacza wyrok, śmierć.
Ale drzewo mnie ujęło! Pięknie wygląda! Myślałam, że jest prawdziwe, jednak z bliska okazało się... metalowe! Doczytałam w internecie, że w tym miejscu właśnie rósł wiąz szypułkowy, ale 10 lat temu usechł. Pracownicy Gliwickich Zakładów Urządzeń Technicznych wycięli uschnięte drzewo, które posłużyło za formę do odlewu i oto jest... piękne drzewo odlane z brązu, idealnie odzwierciedlające wygląd tamtego... I jakie trwałe! Lubię drzewa...


2 komentarze:

  1. To drzewo robi niesamowite wrażenie.
    Sama zachwyciłam się nim kilka lat temu gdy spacerowałam sobie ulicami Wawy i poznawałam miasto.
    Sam Pawiak jak i Aleja Szucha są dość przygnębiające - nie byliście w budynku?
    A do Muzeum Historii Żydów Polskich chcemy się kiedyś wybrać z Karolem, więc możemy sobie zrobić wspólną wycieczkę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie chciałam iść i bardziej się przygnębiać! Lubię zwiedzać nowe miejsca!!! :D

    OdpowiedzUsuń