środa, 26 marca 2014

Akwarele


Dziś wybrałam się po akwarelowe bloki w różnych wymiarach. Moje zapasy zaczęły się kończyć, więc wybrałam się na zakupy.Czasem jest tak, że mam ochotę machnąć pędzlem zdecydowanie - wtedy potrzebuję dużego formatu. Innym razem cieniutkim pędzlem z rodziny najcieńszych dłubię coś w miejscu na formacie wręcz pocztówkowym! 
Odwiedzając sklepy dla plastyków wchodzę w świat chaosu i zarazem inspiracji! Nadmiar rzeczy sprawia, że nie wiem gdzie patrzeć. A kiedy już gdzieś swój wzrok przykleję - mam pomysł! 
Dziś, przede mną dziewczyna kupowała barwniki do tkanin. Kiedyś farbowałam odzież wiążąc ją tu i ówdzie sznurkiem, żeby wyszły takie malarskie przebarwienia. To zamierzchłe czasy liceum! Odżył we mnie ten pomysł! Zwłaszcza w kontekście 8 Międzynarodowego Biennale Artystycznej Tkaniny Lnianej w Krośnie, którego organizatorzy zaprosili mnie listownie do udziału. To bardzo miłe. Mam zamiar barwić, formować i szyć LEN!
Powyżej prezentuję akwarelkę makową, która jutro z rana jedzie do p. Kasi. Pozdrawiam :D

7 komentarzy:

  1. LEN!! Nie posiadam się z ciekawości efektów Twojej pracy :D
    Z lnem i akwarelami i wszelkimi nowymi pomysłami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haniu, ja pojęcia nie mam jaki efekt przyniesie moja praca :) Sama jestem ciekawa :) Barwniki kupię, mam jakąś mglistą wizję tkaniny artystycznej.... przecież ja kiedyś właśnie to chciałam studiować!!!!!!!!!!!!! Malarstwo, a specjalizacja: tkanina!!!!! :)

      Usuń
  2. Powodzenia na konkursie. Akwarelka b. przyjemna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konkurs to sprawa kilku miesięcy, na szczęście. Ja, co to zawsze wszystko na ostatnią chwilę....chociaż trochę lepiej z tym ostatnio. Na studiach, to naprawdę była "ostatnia chwila" i nie jedna noc zawalona totalnie! :) Wspominam to z rozrzewnieniem! :)
      Zgłoszenia do czerwca, więc szanse że zdążę są duże! Teraz kompletuję materiały na mojego "abakana" :D

      Usuń
  3. Wiesz, czemu lubię tu przychodzić? Właśnie z powodu Twoich ciągle nowych i radosnych inspiracji! Moje kończą się na wymyśleniu dania na kolejny obiad, hahahahah! A tu...tchnienie geniuszu i powiew nowego.
    Buziaki!
    Zaba w czerwonych plackach

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzisiaj zapatrzyłam się w wodę, w której pływała moja bluzka i spodobały mi się plamy płynu do prania.... myślisz, że to jeszcze inspiracja, czy może coś bardziej groźnego :) :) :) he he
    Nie, no z geniuszem Żaba to "dowaliłaś" :D Ale miło mi się na sercu zrobiło, jak to przeczytalam :) Mam nadzieję, że i Ty, wkrótce... będziesz miała CO CZYTAĆ :D Ściskam

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojej, ja też w zamierzchłych czasach licealnego buntu farbowałam ubranka - koszulki, żeby były bardziej hippisowskie ;), ale kończyło się to zawsze tragedią i zniszczonym garnkiem :P. Tym bardziej chylę czoła przed Twoim talentem i wizją artystyczną.

    OdpowiedzUsuń