piątek, 7 marca 2014

Gwiazdą być...







Zachwyciłam się dzisiaj Obłokami Magellana świetlistymi, pełnymi blasku i mroku. Przeglądałam encyklopedię i zobaczyłam przypadkiem taki obraz...
Jestem pod wrażeniem. 
I staję w milczeniu przed tym obrazem, jakże niedoskonałym, bo tylko zdjęciem czegoś co.... nade mną, za oknem, o wielkich rozmiarach w przestrzeni zawieszone, odległe o miliony lat świetlnych...
I nie mam słów by wyrazić swój zachwyt! 
Bardzo to inspirujące! 
Jak namalować tę ulotną chwilę, pełną punkcików rozrzuconych niby to przypadkiem, a może według jakiegoś skomplikowanego wzoru?
Jaką technikę dobrać, aby wybrzmiały wszystkie dźwięki tego kosmicznego piękna?
Jak to jest...być gwiazdą?
Świecić pięknym blaskiem i spalać się...






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz