sobota, 22 marca 2014

Tak jak lubię!

Taką sobotę uwielbiam!
Rano kawa w łóżku, książka. Potem sprzątanie, pranie itp. I wreszcie nagroda!
SZYCIE!!!
Szyłam do wieczora! Oczywiście, broszki z dżinsu! Mam kolejnych 7, podobnych do tamtych i zupełnie innych!!! Jak tylko zrobię zdjęcie to wrzucę tutaj!
Zdjęcie powyżej jest nie najnowsze, ale widok przyjemny - moja koleżanka Elna :)
Szyłam sobie zatem, zmieniając szpulki niczym farby - turkusowe, czerwone, zielone, beżowe...
Popijałam kawusię.... Przyjemność duża!!!!
A szycie łączyłam z....malowaniem akwareli!!!! Bo akwarela wymagająca! Trzeba czekać wciąż, aż kolejne warstwy wyschną - nie traciłam więc czasu! Trochę malowania i ... do maszyny! I tak kilka razy! Tak chciałabym na co dzień.....

1 komentarz:

  1. A ja choć raz chciałabym posiedzieć w kąciku Twojego pokoju, który zamienia się pracownię i poobserwować Cię jak działasz w takim szale twórczym :).

    OdpowiedzUsuń