środa, 5 marca 2014

Łzy sołtysa

Byłam w bibliotece, krążyłam pośród półek i wzrok mój padł na książki autorstwa Jana Himilsbacha. Znam twarz tego człowieka z kilku filmów, jednak nie wiedziałam, że zajmował się pisaniem książek! 
Otworzyłam na chybił trafił i ... zaczytałam się. Zawsze tak sprawdzam książkę, czy gładko się czyta czy... człowiek "potyka się o słowa" i męczy się z każdym kolejnym zdaniem... Czytało się gładko! Wzięłam na początek dwie: "Łzy sołtysa i inne opowiadania" i "Moja zawrotna kariera"! Przeczytałam jednym tchem. Opowiadania, a każde inne! Lotne, pomysłowe, zaskakujące, czasem dosadne!
Autor ujął mnie dystansem do siebie. Swój życiorys zawsze opisywał pokrętnie zmieniając to i owo, żeby nie było nudy i żeby się nie powtarzać.
Dziś znowu poszłam do biblioteki i wzięłam kolejnego "Himilsbacha"! Super!
Jan Himilsbach - aktor, pisarz, ale i kamieniarz, górnik, ślusarz. 
Jak dla mnie - człowiek renesansu!

2 komentarze:

  1. A oglądałaś film "Wniebowzięci"?

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak :) Niezły duecik z Maklakiewiczem! I te dziewuchy, szczególnie Regina.... którą znam tez z innych filmów! :)

    OdpowiedzUsuń