piątek, 11 kwietnia 2014

Wokół jaja

Nie zawsze wysyłam kartki świąteczne. Powód jest jeden - nigdy ich nie kupuję, zawsze tworzę sama, ale czasem pomysł jest tak pracochłonny, że nie wyrabiam się czasowo, również to, że biorę się za robotę zbyt późno ma swoje konsekwencje.
W tym roku było inaczej. 
Dużo wcześniej wyhaftowałam wzorki na bawełnie i dżinsie. Potem wycięłam z nich kształt jaja i przeszłam do najprzyjemniejszego etapu pracy - przyszywania aplikacji do drukowanej wcześniej kartki! Tkanina i papier? Szyło się super! I ten specyficzny dźwięk, kiedy igła wbija się w twardy karton. Z przyjemnością wykonywałam kolejne okrążenia wokoło jaja! Nierówne, bo artystyczne!





Kartek wykonałam dwanaście. Jedenaście wypełniłam "od ręki", a ostatnia została... Owszem, znam i lubię jeszcze tyle osób, że mogłabym wysłać tych kartek i sto dwanaście, jednak... podjąć decyzję komu jeszcze przesłać haftowane jajo - to łatwe nie było!
Uznałam, że to musi być wyjątkowy adresat!!! I niekoniecznie muszę go znać!!! Dziwne?
Dwunastą kartkę wysłałam spontanicznie na ręce wójta gminy Gołcza, w której znajduje się miejscowość o wspaniałej nazwie WIELKANOC!!! Życzenia były dla mieszkańców tej właśnie miejscowości!
:) Lubię to!

2 komentarze: