piątek, 16 maja 2014

Poezja w szarej rzeczywistości


Często wybieram inną drogę do domu, żeby zobaczyć coś wyjątkowego, zaskakującego, śmiesznego. Czasem jest to dziwne ptaszysko, łażące pewnie na swych dwóch nogach, z rękami.... przepraszam, ze skrzydłami założonymi w tyle - pokraczne i zabawne, patrzące na mnie z dużą dozą pewności siebie! Zagadnie nawet swoim gardłowym "kraaa"! Też tak umiem! Nauczyłam się i grzecznie odpowiadam!
Innym razem to przyblokowy śmietnik, pełen niepotrzebnych sprzętów. I rozdwojenie w mojej głowie znowu - śmieci, smutny efekt konsumpcjonizmu, którego nie lubię i .... przedmiot jeden czy dwa, które mnie zachwycają czy to kolorem, czy formą, czy obecnością swoją zaskakującą - bo nie pasującą do miejsca!
Oto jedno z takich miejsc, zapisane w pamięci mojej własnej i mojego telefonu. Odrapana ściana, jakże malarska!!! Stos elementów poziomych, linie - wyżej szersze pociągnięcia pędzla czy szpachli, dołem już tylko nerwowe kreski kładzione impastami. 
Puste krzesło.... 
Może być zwykłym gratem, może być historią, symbolem. Kto na nim siedział, co myślał, jak żył?
Zwykłe krzesło.... Czy to na pewno tylko martwy przedmiot?

3 komentarze:

  1. “Poetry surrounds us everywhere, but putting it on paper is, alas, not so easy as looking at it.”
    Vincent van Gogh

    OdpowiedzUsuń
  2. Poezja śmietnika.Tak. Dopiero Ty mi uświadamiasz, jak obojętnie wiekszość z nas przechodzi obok " śmietnikowych" cudów tego najmarniejszego ze światów. Szukamy sztuki już gotowej, spłodzonej przez artystów ona nam towarzyszy na każdym kroku.
    Jeszcze trochę, to dopatrzę się czegoś malarskiego w mojej czerwonej mordce. :(
    Buziaki

    Zaba

    OdpowiedzUsuń
  3. Nierzadko artyści biorą coś gotowego i pokazują w galerii jako własny wytwór... A ja wolę takie ZNALEZIONE dzieła, tworzone w sposób nieświadomy ! :D

    OdpowiedzUsuń