niedziela, 13 lipca 2014

Lublin przez Nałęczów

Pierwsze wrażenia?
W Nałęczowie spokój! Nieśpieszne zadbane starsze panie (jedna na pytanie koleżanki, czy sprząta pokój powiedziała, że nie po to tu przyjechała! i słusznie!!!), panów znacznie mniej! Duch Prusa, autora mojej ulubionej powieści "Lalki" unosił się, szczególnie w jego małym muzeum! Widziałam  maszynę do pisania Hammonda! Lubił nowinki techniczne, dlatego też zakupił aparat fotograficzny, który znalazł się wśród eksponatów! A jak już kustosz muzeum dorzuciła, że żonie kupił maszynę do szycia... wielbię go jeszcze bardziej!


Lublin - piękny!!! Jestem pod wrażeniem cudnych kamieniczek, rozległego Starego Miasta, Zamku na wzgórzu! Miasto wspaniałych kontrastów - budynki odnowione sąsiadują ze starymi, odrapanymi - ale jakże malowniczymi!


I trolejbusy!!! Już je lubię!!!!


Ale, ale... miały być tylko pierwsze wrażenia... Innym razem opiszę i drugie, i trzecie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz