wtorek, 4 listopada 2014

Powązki

Listopad zaczął się nastrojowo!
Wielkie, stare drzewa. 
Ponure, omszałe pomniki, 
a wśród nich mnóstwo pereł małej architektury neogotyckiej.
Rzeźby.
Kwiatostany, urny, popiersia, wieńce, herby, wpółomdlałe anioły i kobiety.
Ogólny brak porządku i rytmu, 
wręcz kakofonia krzyży, wieżyczek i innych elementów pionowych.
Ale za to pełna swoboda architektoniczna - a więc  różnorodność i bogactwo! 
Kontrast. 
Na tle ciemnozielonych ciężkich w formie pomników
 - bywają jasne, lekkie w konstrukcji, ażurowe.


Czasem brak umiaru! 
Szczególnie w bocznych wąskich uliczkach.
Korzenie drzew drążące tunele pod betonowymi ścieżkami,
niczym pulsujące żyły pod skórą.
Długie ciągnące się ścieżki z maleńkimi ciemnymi postaciami ludzi.
A nad tym wszystkim
drzewa sypią wesoło żółtymi liśćmi!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz