niedziela, 23 listopada 2014

Sezon trwa!


Wczoraj i dziś nie było tak ciepło, jak miesiąc temu! 
Jednak udało się przy 6 stopniach na plusie i jesiennym słońcu trochę pojeździć wehikułem produkcji czechosłowackiej. Kluby motocyklowe zamknęły już sezon, a ja? Nie zamykam! Uważam, że można doskonalić jazdę również późną jesienią, a i kontrolowane ślizgi na śniegu mogą być źródłem satysfakcji, zabawy, ale i nie lada wyzwaniem! Przypominam, że właścicielką Jawy 50 stałam się w lutym, który można kojarzyć ze śniegiem i mrozem! Nic takiego nie było! Pierwsze lekcje (wraz z zaliczeniem gleby) odbyły się na łące, tego samego miesiąca!
Podsumowując mijający weekend - pojeździłam! Niedaleko, ale dużo! Aż mi benzyny brakło....

6 komentarzy:

  1. Pamiętam jak przyjechałaś nad Amerykan. To było prawdziwe WEJŚCIE SMOKA!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaka Ty elegancka na tej Jawie i te subtelne buciki (w listopadzie!).
    Nie zamykaj sezonu, tylko noś kask. żeby myśli nie wyfrunęły :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcie jest z października, stąd w tekście "nie było tak ciepło, jak miesiąc temu"... :)
      Elegancja i subtelne lakierki to tylko ubiór "pod zdjęcie".
      Butki mogłyby się zniszczyć od wrzucania biegów - wszak robi się to nogą! Jedynka do góry (podnosząc badyl metalowo-gumowy) dwójka i trójka - depcząc go :)
      Kask ważna rzecz! Choć żal..... bo jak te motorowery były powszechne kasków nie wymagano i można było cieszyć się wiatrem we włosach :)

      Usuń
  3. A pęd powietrza rozwiewał jej włosy.... Każdy potrzebuje odrobiny szaleństwa.

    Zaba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozwiewał włosy, myśli czesał :)
      Ściskam Żabę :) :) :)

      Usuń