poniedziałek, 26 stycznia 2015

Miasto Łódź

Lubię Łódź! Bywałam tam wielokrotnie na przestrzeni 3 lat, kiedy mój mąż tam studiował. Wróciłam z ochotą! Tak po prostu, żeby pobyć! Przede wszystkim ulica Piotrkowska! Piękna, dzięki wspaniałym kamienicom, które w swoich dekoracjach mają wiele ukrytych symboli (również wolnomularskich)! Piotrkowska - pełna mniej lub bardziej udanych pomników, które same poddają pomysły, jak się z nimi sfotografować (to temat na osobny post)!
Świąteczne dekoracje zwracały uwagę, ale nie kłóciły się z zabytkowym otoczeniem! A nawet wywoływały skojarzenia i uśmiech - jak ten wylatujący z okien w powietrze renifer!
Pełno tutaj rowerowych środków transportu - tak zwanych riksz, których w innych miastach nie widziałam w takiej ilości, jeżeli w ogóle!
Wyznaczyłam sobie trzy punkty łódzkie, które koniecznie musiałam zobaczyć. Pierwszy to właśnie ulica Piotrkowska! Drugi punkt to Manufaktura! Ale dokładnie biorąc - Muzeum Sztuki 2! Temat jak dla mnie - rzeka!
Oraz punkt 3 - wydarzenie, które przypadkiem zbiegło się z terminem naszej wizyty - Targi Tekstylne w Rzgowie! To nic, że dla firm i hurtowych odbiorców. Mogłam popatrzeć na tkaniny, dodatki, maszyny, po prostu jeszcze bardziej poczuć atmosferę łódzkiego przemysłu włókienniczego! Na czas łódzkich przyjemności ubrałam się w branżową koszulkę!!! :)

2 komentarze:

  1. Widzę,że nie marnujesz ferii. A my już niedługo... . Odliczam dni.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wprost przeciwnie! Próbuję je zatrzymać!!!!

    OdpowiedzUsuń