czwartek, 29 stycznia 2015

Targi Tekstylne

Byłam na Targach Tekstylnych!
Bardzo mnie interesuje tkanina! 
Nie, że nagle po latach wielu chciałabym zostać krawcową. Lubię szyć, to moja pasja, ale wciąż myślę o połączeniu plastyki z szyciem! A tu możliwości jest wiele!
Elementy wyposażenia wnętrz, artystyczne ubiory, dzieła mieszczące się pod pojęciem "tkanina artystyczna".
Z tego powodu ochoczo odwiedziłam Targi Tekstylne w Rzgowie pod Łodzią. To raczej miejsce, w którym firmy nawiązywały kontakty z odbiorcami hurtowymi, ale co mi szkodziło wejść i poczuć atmosferę "szyciową"?
Mnóstwo tkanin, dodatków, maszyn do szycia i drukarek, które zadrukowują powierzchnię tkanin. Były też hafciarki, manekiny, również przedstawiciele czasopism z modą związanych!
Super!
Nazbierałam dwie torby różnych folderów, czasopism i ulotek! A nawet dostałam breloczek.... z żabą, bo taki znak firmowy, miał jeden z wystawców!!! :)
To była uczta! Pomysłów mnóstwo się zrodziło w mojej głowie, ale czy starczy wytrwałości, żeby wreszcie zacząć?

6 komentarzy:

  1. Alicja w Krainie Czarów? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dokładnie tak, Ligio :) Aż szkoda, że musiałam z tej Krainy wyjść......

    OdpowiedzUsuń
  3. a na pierwszej fotce wszechobecne maki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam osoby, która nie lubi maków :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Wytrwałości musi starczyć! Zaraz wiosna, będzie można szyć do późna :).

    OdpowiedzUsuń
  6. O, tak wiosna mnie pociesza! Dziś słońce i jakoś tak cieplej!!! A wiesz, Iwku, że ja lubię szyć do późna.... w ogóle lubię szyć wieczorami :)
    Ale wiosna daje energię!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Niech przybywa!

    OdpowiedzUsuń