czwartek, 26 lutego 2015

Wzory i wzorki - realizacja

Pamiętacie post, w którym prezentowałam zakupione wzorzyste tkaniny bawełniane?
To było ponad pół roku temu, oto zdjęcie przypominające:

Z pierwszego zestawu powstały literki dla małych facecików, a z drugiego zestawu "na ludowo" - litery dla pewnej młodej damy! :)

poniedziałek, 23 lutego 2015

Artysta z Baku

Natknęłam się ostatnio na piękne dzieło. Dywan, zawieszony na ścianie, spływający w dół kolorem... Czy to sen?
Nie! To wspaniałe dzieło artysty, który urodził się w Baku i nazywa się Faig Ahmed. Tworzy w tradycyjnej technice tkackiej, ale dokłada do tego "coś"! Deformuje, przekształca, powiększa fragmenty - jakby oglądane przez szkło powiększające, dodaje elementy w skrócie perspektywicznym, a czasem część wzoru zamienia na piksele!


Jak Wam się podoba? Poniżej strona artysty:
http://www.faigahmed.com/

sobota, 14 lutego 2015

To, co kocham...

Kocham nade wszystko sztuki plastyczne! Malarstwo, szczególnie akwarelę i olej. Ale nie zamykam się na animację i wszelkie przejawy video-art.
Literaturę kocham! Wciąż czytam kilka książek naraz, w zależności od nastroju i chęci. Przeczytane tytuły skrupulatnie zapisuję w kalendarzu-notatniku.
Szycie pokochałam! A więc wielbię moją maszynę do szycia, że taka zmyślna i pracowita, potrafi z kawałka materiału stworzyć jakiś ubiór czy pomysłową kartkę. To dla mnie relaks i wytchnienie z mocnym użytkowym akcentem.
 Jawę kocham! Sprzęt starszy ode mnie o parę ładnych lat. Fascynuje mnie praca silniczka (3,5KM), mechanizmy zmieniające biegi, wszystkie śrubki i kabelki! Jeżdżę latem, wiosną, jesienią oraz zimą!
 I spacery po lesie lubię, pejzaże, które zatrzymuję na karcie pamięci aparatu.
Nowe miejsca, tętniące życiem miasta pełne wspaniałej architektury oraz wsie "na końcu świata" - wyciszone, jakby nie dotarła tam hałaśliwa cywilizacja.
Fotografię kocham, choć wiele jeszcze do nauczenia.
Poezję.
Muzea.
Kino "Iluzjon" z repertuarem przedwojennym i współczesnym.
Język włoski.
I żaby :)

czwartek, 5 lutego 2015

Martwa natura na trawie

Czytałam życiorys Bohumila Hrabala, którego książki bardzo lubię! Odpowiada mi sposób pisania o zwykłych wydarzeniach, czy czasem ... po prostu o zwykłym braku wydarzeń. Autor siedzi w barze, sączy piwo i przysłuchuje się czy tylko obserwuje ludzi.... I robi z tego literaturę!!!
Hrabal często zachwycał się rozgardiaszem, śmieciami, odpadkami, które w jakimś momencie powieści się pojawiały. Opisywał dokładnie, plastycznie tak - że czytając, spośród liter można było wydobyć ten obraz!
Nie lubię bałaganu, odrapanych tynków i zardzewiałych przedmiotów porzuconych w trawie, a jednocześnie mnie to fascynuje, zachwyca - zestaw barw i kształt plam odrapanych rzeczy. Mała zaniedbana chatka z chylącym się płotem jest po prostu malownicza. Otynkowany dom ze schludnym obejściem jest zbyt nudny, żeby stał się tematem obrazu olejnego.
Kiedyś taką martwą naturę zastałam na trawniku. Nic nie ruszałam! Wyobraziłam sobie tylko, że taki jest zamysł autora - świadomy lub nie! Zrobiłam serię zdjęć i poszłam. Kompozycja świetna, zestaw barw też! Popatrzcie na rynienkę z wodą u góry po lewej! Cudo!!!! I z jednej strony byłam oburzona na czyjeś bezmyślne bałaganiarstwo, z drugiej strony doceniłam taki wspaniały widok, leżący dosłownie "pod nogami"! Inspiracje można znaleźć WSZĘDZIE!!!


niedziela, 1 lutego 2015

Muzeum Sztuki 2 w Łodzi

Na terenie łódzkiej Manufaktury znajduje się Muzeum Sztuki 2, które niedawno było celem mojej wyprawy! Sięgnęłam pamięcią kilka lat wstecz.... To właśnie tutaj pojawiłam się 21 listopada 2008 roku, kiedy nastąpiło otwarcie tego oddziału muzeum!
Kto ma ochotę, może o tym przeczytać na moim starym blogu:
http://przenikanie.blog.onet.pl/2008/12/11/ms2-2/
Miejsce jest bardzo inspirujące!  
Przestrzeń, którą zajmują dzieła jest nasycona atmosferą bardzo twórczą. Podczas takiej wizyty serce bije szybciej, a w głowie pojawiają się pomysły mniej lub bardziej udane! Ale są! Powoli klaruje mi się obraz własnej twórczości - w którą stronę podążać? Co odrzucić? Czym zająć się intensywniej? A wszystko w zgodzie ze sobą....


Nawet podłoga, w której odbijają się światła i przesuwają cienie - może być powodem zachwytu! Taka prawdziwa "sztuka przenikania"!