piątek, 27 marca 2015

Rzeźnia

Tydzień temu widziałam wspaniały spektakl w teatrze Ateneum. Rzeźnia Mrożka, z takimi sławami jak Piotr Fronczewski i Magdalena Zawadzka. 
Świetnych momentów było wiele, ale najbardziej zaskoczył mnie ten, w którym popiersie Paganiniego - stojące sobie spokojnie przez długi czas w pokoju skrzypka - nagle ożyło i wdało się w walkę z głównym bohaterem. A cena walki wysoka - chodziło o geniusz! 
Spektakl daje dużo do myślenia, a pojęcia "natura" i "kultura" mieszają się tutaj, a nawet zamieniają miejscami!
 fot. ze strony teatru Ateneum
Jeżeli ktoś sobie wyobraża rzeźnika w brudnym fartuchu, to.... powinien zobaczyć tego ze sztuki Mrożka - wymuskanego, estetycznego, w białych lakierkach i ciekawie skrojonym fartuchu, bez plamki krwi. Zbrodnia w białych rękawiczkach....
I Fronczewski, jego głos na żywo.....
Magia teatru! Wierzę w nią!

http://www.teatrateneum.pl/?p=15624

czwartek, 26 marca 2015

Gosik

Przeglądałam dzisiaj czasopisma o sztuce. Moją uwagę zwróciło nieznane mi zagraniczne pismo o ... akwareli! Wspaniałe! Tam też wyłowiłam piękne prace w tej trudnej technice wodnej -  ze znanymi mi wnętrzami warszawskich i krakowskich świątyń! A namalowane tak, że ...dech mi zaparło! Spójrzcie!
Oczywiście wśród angielskich słów chciałam wyłowić autora tych prac i ... okazał się nim ... Polak! Z dumą zatem podaję jego nazwisko - ANDRZEJ GOSIK.
Malarz, ilustrator, grafik projektant!  Projektował znaczki pocztowe, szczególnie znana seria to ta z dworkami! Wnętrza, portrety, poetyckie przetworzenia rzeczywistości. Jego dzieła wielokrotnie wręczane były przez Prezydenta RP zagranicznym notablom.
Jestem pod wrażeniem!
Zajrzyjcie i zobaczcie prace Gosika! 
http://www.quadrilion.pl/artysci/andrzej-gosik,4706.html
A ja malować, malować też chcę!

poniedziałek, 23 marca 2015

Metro 2

W Warszawie działa już druga nitka metra. "Już" he he..... Nie porównujmy się z innymi wielkimi metropoliami świata, czy choćby Europy, bo wypadniemy... słabo......
Nowa linia ma 7 stacji. Dla porównania - "stara" linia ma ich 22.
Lubię metro! Jest szybkie i wygodne! Ale znam też osoby, które mają lęki i nie lubią jeździć pociągami pod ziemią, w ciemnych tunelach...a teraz jeszcze doszedł nowy powód do obaw- jazda POD Wisłą!!!
Nową linię zwiedziłam na drugi dzień po otwarciu. Wszystkie stacje są w podobnym stylu ("stara" linia ma bardziej kreatywne i różnorodne rozwiązania architektoniczne). Jestem typem lubiącym zwiedzać nowe miejsca, uliczki, zabytki, budowle - tak i tutaj z ochotą krążyłam po przejściach podziemnych, mijałam wielkie ekrany pokazujące zdjęcia z budowy, kluczyłam, pokonywałam schody i wybierałam te ruchome - bo wysokości czasem bywają....  w wydaniu trenerskim!
Stacja Świętokrzyska (zawsze mam ochotę przeczytać Święto Krzyśka) ożyła. Po kilku latach wyłączonej ulicy Solidarności (=budowa) była stacją mało popularną. Nikt tu nie wysiadał i nie wsiadał. A teraz??? 
Renesans! Tłumy! Najważniejsza stacja! Przesiadkowa! Punkt komunikacyjny!!! Jak brzydkie kaczątko, doczekała się, dojrzała i teraz jest ... wspaniała!
Mnie zachwycił tunel z ruchomymi schodami. Długa szklana tuba z punktami światła rozrzuconymi nieregularnie! Świetny projekt!

wtorek, 17 marca 2015

Impresje miejskie

To, że kocham wiejskie pejzaże nie zmienia faktu, że urzeka mnie też pejzaż miejski. Doceniam ich różnicę i odbieram jako atut! Wszędzie potrafię dostrzec ciekawą kompozycję, oryginalny zestaw barw, ostre światło czy monochromatyczność.
Zachwyca mnie zabawa słońcem. I te powstałe przypadkowo refleksy! Taki obrazek świetnie nadałby się na temat akwarelowy.
Lubię również takie wieczorne wyciszenie, szlachetne odcienie szarości i beżów z delikatną kreską światła budującą kształt budynków. Ten temat widzę jako pracę wykonaną w technice pasteli. 
Przyjęło się mówić, że "pastelowe kolory" to blade i rozbielone. Nie jest to prawda, pastele mogą być też w kolorach "cięższych".
Aż chce się malować....

poniedziałek, 2 marca 2015

W Zachęcie

Byłam na wystawie malarstwa Przemysława Mateckiego w warszawskiej Zachęcie. To miejsce mnie zachęca, ale tytuł wystawy jeszcze to spotęgował. Nie brzmiał on słodko, ani przyjemnie, a jednak....
To "Szorstkość"!
Tego dnia pomyślałam: "Życie jest szorstkie" i postanowiłam zobaczyć, jak to widzi Matecki. Obrazów nie było wiele, ale dla mnie to dobrze. Szybko się męczę i jakby "napełniam" wrażeniami przy wielości dzieł. Podobały mi się takie, które miały w sobie rytm i powtarzalność. Sam autor podkreślał, że te obrazy są otwarte, nie kończą się!
Oto jedno z dzieł (ze strony internetowej Zachęty).
Miałam wiele skojarzeń, ale najbliższe mi - to skojarzenie z ...tkaniną!!! 
I tak już chyba musi pozostać. Przecież w deseniach też obraz się nie kończy, a wzór można powtarzać w nieskończoność! 
A może to po tych częstych wizytach w sklepach z tkaninami? I upartą myślą, żeby łączyć plastykę z szyciem?
Pokusiłam się nawet o wirtualną przymiarkę dzieła.... co by było, gdyby zaistniało jako apaszka lub bluzka? Bardzo mi się podoba! I mogłaby łagodzić szorstkość dnia powszedniego :D