poniedziałek, 18 maja 2015

Noc Muzeów

Tłumy ludzi na mieście. Ciepłe prądy powietrza. Kolejki wskazujące - gdzie coś ciekawego! Wspaniała atmosfera to właśnie Noc Muzeów w stolicy.
Odwiedziłam ASP - to pierwszy planowany punkt zwiedzania. Tutaj też gęsto, ale to pocieszające! Tyle osób chce obcować ze sztuką, oglądać wystawy prac, a nawet je kupować, brać udział w warsztatach i grzać się przy węgierskim piecu do wypalania ceramik.... Atmosfera zupełnie jak w Krakowie - podobne schody, drewniane proste ławki, wysokie drzwi, wąskie przejścia i ten zapach....ach...ach.... zapach terpentyny!
Główna brama UW tej nocy była podświetlona na kolorowo. Dało to zaskakujący efekt. Oto poważna rzeźba muzy Ateny podświetlona na róż i błękit staje się wyrobem cukierniczym! Słodkim i zabawnym.
To był wspaniały czas! Kilka godzin spontanicznego chodzenia po mieście. Spacerowania, zaśmiewania się do łez i prawdziwego relaksu! I twórczo było! Nie tylko dla mnie. Oto na koszu ktoś położył łódeczkę z papieru, a dokładnie z ulotki polecającej pierogi. To taki akcent. Ktoś nie wytrzymał nawału inspiracji i musiał coś.... stworzyć. Brawo!

2 komentarze:

  1. Super inicjatywa z tym wychodzeniem z kulturą do ludzi. Przeglądałam plan imprez na lato - sporo rzeczy będzie się działo w Warszawie od czerwca. Aluś chodź i zdawaj relacje, bo ja na razie mogę tylko poczytać o tych wszystkich wyjściach w miasto :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Wybór jest tak duży, że trzeba przesiewać wydarzenia! :) Ale w sobotę....wyjście aktualne :) Do zobaczenia!

    OdpowiedzUsuń