sobota, 18 lipca 2015

Urlopowe szycie

Wakacje to czas wyjazdów, a więc i szycia! Będąc w nowych miejscach chce się mieć coś nowego.... na grzbiecie! Oto szybka sukienka "na ludową nutę".
Kupiłam gotowy czarny T-shirt i doszyłam do niego spódnicę w ludowe wzory, a dół udekorowałam bawełnianą koronką. Te same elementy wykorzystałam przy tworzeniu aplikacji "serce" na przodzie bluzki (tutaj ten sam rodzaj koronki, ale węższy). Spódnica ma halkę z podszewki - czarną, haftowaną w czerwone wzorki. Nie widać na zdjęciu, uwierzcie na słowo! 
Uszyłam też chustkę apaszkę, którą można przewiązać włosy.
Myślę, że na miasto się nadaje, a jeszcze lepiej na kosiarkę - traktorek!

Drugie szycie w krótkim czasie to wzorzyste spodnie.
Wyjściowym materiałem były takie "akwarelki".
Uszyłam z nich spodnie, ale ponieważ lubię komplety bluzka-spodnie (mam już takie dwa) to .... kupiłam gotowy T-shirt w kolorze granatowym i postanowiłam go udekorować. Wycięłam z papieru proponowane przez moją wyobraźnię formy i przymierzyłam do całości.
Uznałam, że asymetria będzie wskazana - przysłoni trochę za głęboki dekolt (jak na mój gust i niski wzrost). Odpięłam papierowe części i wycięłam według wzoru - formy z tkaniny. Następnie przeszyłam, bo formy składały się z dwóch warstw (jak kołnierzyk).
Wywróciłam na prawą stronę i przyszyłam je do bluzki. Wydawały mi się surowe, więc dodałam trochę miękkich linii cieniowanymi nićmi w kolorze turkus-beż i uzyskałam taki efekt:

Zostało trochę materiału, więc uszyłam apaszkę-komin (u samej góry), którą można założyć "solo", albo tylko ze spodniami! Jak tylko się chce! 
Pochwalcie się swoimi "uszytkami" lub innymi pomysłami na letnią urlopową odzież.

piątek, 17 lipca 2015

Mały plener fotograficzny

Mały plener fotograficzny, bo ...uczestniczki dwie! 
Uzbrojone w aparaty włóczyłyśmy się po mieście szukając tematów do zdjęć. Nie było łatwo! 
Co innego fotki pamiątkowe z zabytkami, na tle zabytków, pod zabytkiem.... a co innego zdjęcie, o którym można powiedzieć FOTOGRAFIA - w pełnym tego słowa znaczeniu!
I chciałoby się, żeby nastąpiło jakieś wydarzenie, ale żeby i kadr był ciekawy. Najlepiej minimalistyczny, bez zbędnych elementów, może z odrobiną geometrii?
Naprawdę nie dzieje się nic?
 
Ten gołąb mnie ujął.... Kiedy przechodził przez kolejne pasy o różnych kolorach i fakturach....
 Z przymrużeniem "okna"...
Rzeźba epoki socrealizmu, ale z pewną dozą gracji w pozie..... Kura też niczego sobie....
Konserwacja lwów przed Pałacem Prezydenckim nie zdarza się często! Świetny widok!

Prace w ogrodach Zamku Królewskiego trwają...
Było kilka fajnych sytuacji, zostawione taczki, kosiarki, a nawet buty! "Obsługant" musiał mieć przerwę... Kosiarka na poniższym zdjęciu stoi na pochyłym stoku, ale ja postanowiłam ją wyprostować kadrem.... co zdradza "krzywa" architektura. Podoba mi się! 
A Wam?

wtorek, 14 lipca 2015

Z innej perspektywy

Spojrzeć na wszystko inaczej, z innej perspektywy, z dystansem... to odkryć nowe rozwiązania, zobaczyć w kontekście, a czasem nawet zrozumieć...
Tak zobaczyłam miasto, w którym mieszkam - Warszawę. Lubię ją przemierzać, poznawać nowe uliczki, chodzić klucząc niczym w labiryncie i z satysfakcją odnajdować wyjście.
Z tarasu widokowego PKiN mogłam znane miejsca zobaczyć w inny sposób.
Na 30 piętro dojeżdża się windą. Taras jest fascynujący. Duża przestrzeń, ciepły odcień szarości murów, trochę łuków i wiatr oszalały!
A widoki piękne! Jak makieta miasta, samochody - zabawki i wszystko takie miniaturowe... 


I na co dzień gdzieś tam ja... mróweczka....

wtorek, 7 lipca 2015

Kilka odcieni tiulowego szaleństwa

Łódź to miasto wspaniałe. Pełne przeciwieństw i różnorodności. Miasto kamienic i tekstyliów! Lubię je bardzo i od kilku lat przyjaźnię się z miastem Łódź!
Byłam tam....wczoraj! Ot, taki spontaniczny wypad. 
Rano pijesz kawę i nagle myśl przychodzi "A może do Łodzi?" 
Oprócz włóczęgi piotrkowskiej, odwiedziłam kilka sklepów (w tym 2 hurtownie) z tkaninami. Kupiłam trochę tiulu na spódnicę. Granat. 
Wydał mi się bardzo inspirujący! Kiedy znaleźliśmy się w centrum miasta postanowiłam go ożywić, zaszaleć, przygotować 5 kreacji w przysłowiowe 3 minuty! 
Bo tkanina potrafi dać radość, nie tylko przy kupowaniu i szyciu, ale ...... po prostu, że jest! Taka właśnie! Przezroczysta, lejąca, lekka, zwiewna jak....poezja!
Chwilo trwaj!






Fot. Krzysztof

czwartek, 2 lipca 2015

Kartka bardzo "szyciowa"

Oto kartka, którą zrobiłam dla moich Koleżanek.
Chciałam im zrobić niespodziankę i życzyć udanego urlopu oraz morza.... możliwości spędzenia wolnego czasu. Postanowiłam kartkę USZYĆ! To było kilka godzin przyjemności dobierania tkanin i wycinania kształtów. Szycie nićmi, a jakby malowanie!
Bardzo mi się podoba! Otrzymałam informację zwrotną, że kartka została zauważona i ciepło przyjęta!
I oto chodziło! Szyć kolejne różnorodne tematycznie?

środa, 1 lipca 2015

Jawa lubi zabytki

Jawa 50 już po remoncie, na chodzie, wesoła i bardzo zainteresowana wycieczkami. Nalałam kilka litrów mieszanki benzyny z olejem, wzięłam dokument tożsamości jednośladu......i pozwoliłam się zabrać w podróż  na trasie: Złoty Potok-Julianka-Przyrów-św. Anna. Wyprawa była fascynująca. Tylko Jawa i Ja! To jak dwa razy Ja!
Po drodze kilka zdjęć, relaks, refleksja, wiatr we włosach (trochę muszek w szalu) i bardzo dużo radości z jazdy! Jawa może być sposobem na zwiedzanie okolicznych wiosek i miasteczek. Samochodem to 5 minut jazdy i już...ale nie o to chodzi, żeby jechać w zamkniętej konserwie niczym sardynka.... Trzeba poczuć temperaturę, zapach, wiatr... Do obiektów można podjechać blisko, nawet wąską ścieżką, obejrzeć z każdej strony! 
Jawa lubi zabytki!
Okazuje się, że Jawę lubią też inni....