wtorek, 14 lipca 2015

Z innej perspektywy

Spojrzeć na wszystko inaczej, z innej perspektywy, z dystansem... to odkryć nowe rozwiązania, zobaczyć w kontekście, a czasem nawet zrozumieć...
Tak zobaczyłam miasto, w którym mieszkam - Warszawę. Lubię ją przemierzać, poznawać nowe uliczki, chodzić klucząc niczym w labiryncie i z satysfakcją odnajdować wyjście.
Z tarasu widokowego PKiN mogłam znane miejsca zobaczyć w inny sposób.
Na 30 piętro dojeżdża się windą. Taras jest fascynujący. Duża przestrzeń, ciepły odcień szarości murów, trochę łuków i wiatr oszalały!
A widoki piękne! Jak makieta miasta, samochody - zabawki i wszystko takie miniaturowe... 


I na co dzień gdzieś tam ja... mróweczka....

2 komentarze:

  1. Wjechałaś na pięterko widokowe, Super. Ja dopiero noszę się z zamiarem i pewnie zaciągnie mnie tam kiedyś Jeremiś. Masz rację, miasto wygląda inaczej - zupełnie inna perspektywa. Ja z góry podziwiałam inną stolicę, ale wszystko przed Tobą, bo wyjazd do Pragi tuż tuż :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Można tam chyba wjechać z wózkiem! Lubię takie widoki. Podobało mi się też w Krakowie i w Lublinie! Kolekcjonuję widoki i .... miejsca!

    OdpowiedzUsuń