poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Wymarzona Praga

Marzenie stało się rzeczywistością, nabrało konkretnych kształtów, barw, zapachu, atmosfery. Spełniło się!
Przeniknęłam Pragę, tak jak ona w tym samym czasie przeniknęła mnie. To oznacza "być"!
Pięknie było! Mnóstwo zabytków i zapierających w piersiach widoków. Każda uliczka kończyła się jakimś pięknym akcentem, a jeśli skręciłam w inną - nie pozostawała gorsza od poprzedniej, a czasem nawet lepsza! To był jakiś wyścig piękna!
Wypiłam kawę z widokiem na Muzeum Narodowe, a potem koniecznie chciałam mieć fotkę z tą monumentalną architekturą. To bardzo ważne dla mnie - gdzie piję kawę! Za widok mogę zapłacić więcej, niż warta jest kawa!
 
Fotografowałam wystawy, napisy, znaki drogowe, ludzi, motocykle, tramwaje!
Wszystko! Co jest trochę inne, ciekawe....

Dużo czytałam o Pradze przed wizytą, ale teraz czuję,  że mam do przeczytania jeszcze więcej! Miejsce pobudziło moją potrzebę zgłębiania wiedzy o ludziach i twórcach czeskiej sztuki!
Kto był w Pradze? Napiszcie swoje wrażenia!

2 komentarze:

  1. Byłam, zakochałam się w tym mieście i mam nadzieję, że jeszcze kiedyś do niego powrócę. Całą drogę w pociągu nie wytknęłam nosa zza przewodnika, a jechaliśmy chyba z 10 h. Po powrocie obczytywałam go raz jeszcze. Dużo piękna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jeszcze mam dużo do przeczytania! Mam fotkę z jakimś malarzem, a nie znam jego twórczości! Dużo książek Hrabala czytałam, ale są jeszcze inni! :) Chciałoby się tak pożyć w Pradze i zanurzyć w kulturze! :D

      Usuń