środa, 25 listopada 2015

Pałac na Wyspie

Darmowy listopad w rezydencjach królewskich. To się czuje! 
Chętnych do obcowania z kulturą i sztuką wielu! Oto dowód! Zdjęcie obejmuje jedną trzecią całości...
Wybrałam się z moim Politologiem na zwiedzanie wnętrz Pałacu na Wyspie. I oto jak pięknie w tym miejscu łączy się polityka ze sztuką. Na stronie Łazienek Królewskich o pałacu można przeczytać: "W 1764 roku Stanisław August, szukając miejsca na swą letnią królewską rezydencję, zakupił Łaźnię wraz z Ujazdowem. Za sprawą architektów – pochodzącego z Włoch Domenico Merliniego i urodzonego w Dreźnie Jana Chrystiana Kamsetzera, król przekształcił barokowy pawilon Łaźni w klasycystyczny Pałac na Wyspie. Wzorowany na włoskich rozwiązaniach, jak Villa Borghese, Villa Albani, Villa Medici czy Villa Ludovisi, Pałac na Wyspie miał symbolizować marzenie króla o państwie idealnym, nowoczesnym i suwerennym."
Przechodziliśmy z sali do sali oglądając wyposażenie wnętrz, czasem jakiś obraz. Stąpałam uważnie, napawając się atmosferą. Lubię stare przedmioty. Zamyślam się nad ich przeszłością, czuję respekt, że przeżyły tyle lat i posiadają duża wiedzę, choć milczą...
Podobało mi się przenikanie światów. Wnętrza pałacu, z tym co na zewnątrz. Stare lustra zwracały moją uwagę. To jeszcze potęgowało wrażenie, że przestrzeń się powiększa i jest nieogarniona. Wspaniała wizyta! 
Wnętrza, które znałam tylko z podręczników o sztuce, poznałam osobiście. A i one miały okazję poznać mnie! :) Tylko czy w takim tłumie zauważyły, że niosę w duszy Sztukę Przenikania?

4 komentarze:

  1. Byłam tam kiedyś ze swoją klasą. Dzieci były zaskoczone, bo spodziewały się po prostu dużej łazienki skoro taka nazwa parku :). Swoją drogą nie wiem co o mnie myślą skoro sądziły, że na wycieczkę zabiorę je do ekskluzywnego wc :).
    Mi wnętrza bardzo się podobały. Czułam się w nich jak mała dziewczynka, bo bardzo mnie onieśmieliły :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie były Łazienek początki :D Ekskluzywne wc :) Dlaczego nie?

      Usuń
  2. Byliśmy z P. we wtorek i nie było aż takich tłumów. Choć zwiedzaliśmy w wycieczkami szkolnymi. Rzeczywiście ładne wnętrza. Najbardziej nie mogłam oderwać wzroku od stropów a Piotrek od parkietów :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Znaczy Haniu, Ty patrzysz w górę i marzysz, a Piotrek stąpa trzeźwo po ziemi i pilnuj, żebyś nie uleciała :)

    OdpowiedzUsuń