środa, 23 grudnia 2015

Wesołych Świąt


Wesołych Świąt,
wielu wspaniałych przeżyć i inspiracji!
życzy Wam, Kochani Wierni Czytelnicy

                           Sztuka Przenikania

Świąteczne kartki uszyłam w tym roku z bawełny! Tkanina szara z motywem gwiazdek została udekorowana koronką, oczywiście bawełnianą i taśmami w dwóch kolorach, które przeszyłam dekoracyjnymi ściegami. Zabawa była przednia! Najtrudniejszy moment? Obszycie na okrągło "śnieżynki" w górnym prawym rogu. Musiałam szybko kręcić kartką pod maszyną, a kartka duża, to i zgiąć musiałam.... Ale przyjemność z szycia....doskonała!!! 
Pozdrawiam wszystkich, którzy otrzymali kartki! Rodzinę, Przyjaciół, Znajomych! W tym roku z osób, których nie spotkałam nigdy osobiście - kartki otrzymają - papież Franciszek oraz mieszkańcy podkarpackiej wsi o pięknej nazwie Betlejem (list wysłałam na ręce Sołtysa).
Jeżeli ktoś nie otrzymał życzeń drogą tradycyjną, a czuje że powinien, to .... musimy nawiązać kontakt od nowa, zbudować MOST, a może go tylko naprawić poprzez ploteczki, picie kawki, wspólne działania nie zawsze poważne! To się da zrobić :) Wiem coś o tym!

niedziela, 20 grudnia 2015

Fangor

Usytuowanie Domu Artysty Plastyka w Warszawie jest świetne! Mieści się przy ulicy Mazowieckiej, która słynie z zagłębia sklepów dla plastyków. Jest to wygodne, bo plastyk może wybierać i poszukiwać towarów w kilku konkurencyjnych firmach, a więc i ...jakości oraz cenach.
Na parterze Domu znajduje się obszerna sala wystawowa oraz sklep z farbami i pędzlami. Na piętrze kolejne sale. W piwnicy można kupić płótna, ramy, zamówić oprawę grafiki czy akwareli. Miejscówka jest super! Idąc po pędzle, czy choćby po płótna (jak ja ostatnio - będzie tryptyk!!!) można wstąpić również na wystawę.
Zamówiłam płótna i miałam godzinę czekania. W tym czasie mogłam zobaczyć jak inni działają na polu sztuki i ... poddałam się magii płócien Wojciecha Fangora.
 M 89, olej na płótnie, 168x168 cm, 1967 r. źródło: kultura.dziennik.pl
Obrazy dużych rozmiarów z motywem kół o niewyraźnych, zamglonych krawędziach wywoływały wrażenie przestrzeni, ruchu, wibracji. Czułam nawiązania do sztuki op-art. Płaski obraz, dwuwymiarowy działał na mój umysł tak, że ... zostałam zmanipulowana malarstwem. Uległam złudzeniu. I nie mam o to pretensji :)
Wojciech Fangor urodził się w roku 1922 w Warszawie. Tworzył obrazy figuratywne, ale i abstrakcje. Pierwszy stworzył instalację przestrzenną! W latach 60-tych wyjechał do stolicy USA jako stypendysta. Kilkadziesiąt lat spędził w USA, gdzie tworzył i wystawiał swoje prace, był również wykładowcą. Jako jedyny Polak - prezentował swoje pulsujące obrazy w Muzeum Guggenheima! Artysta zmarł w tym roku, 25 października. Wystawa w DAP planowana wcześniej stała się wystawą retrospektywną artysty.
P.S. Ktoś mi kiedyś doradził, żebym wyjechała do USA i tam spróbowała sił malarskich! A jak już tam zrobię karierę, to mogłabym wrócić po kilku latach i .... żyć ...z malarstwa :) Jechać?

wtorek, 8 grudnia 2015

Wilanów

Według planu, który kiedyś tutaj stworzyłam.... wybrałam się z Beatą do Wilanowa. Iluminacje, o których opowiadano to tu, to tam - zachęciły nas do wizyty. Oglądając takie świetlne atrakcje, można docenić to, że.... tak szybko zapada zmrok. Nie trzeba czekać do 21 czy nawet do 22, żeby zobaczyć migające światełka usystematyzowane w konkretne kształty. Wystarczy...godzina 16!
Przed pałacem przywitała nas okazała fontanna.
Zrobiłyśmy kilka fotek i nagle zmieniła się scenografia. Fontanna straciła swój blask. Przestała świecić! Przyznajemy się, że..... nie wyłączyłyśmy żadnej wtyczki! Do końca nasze wizyty fontanna pozostała nieoświetlona.
W sumie podobała mi się ta zmiana. Pałac stał się bardziej widoczny, a my mogłyśmy zobaczyć konstrukcję fontanny. Mnie się kojarzyła z..... pająkiem!
Najlepszą atrakcją dla zwiedzających była karoca z trzema parami koni. Szczęściarzami możemy nazwać tych, co chcieli i wsiedli do powozu (nie tratując się wzajemnie). Światło działało jak magnes!!! My zachowałyśmy bezpieczny dystans.
Potem przeszłyśmy do ogrodów, gdzie była ogromnych rozmiarów pszczoła, drzewa i mnóstwo kwiatów! Niestety  nie znalazła się tam żadna żaba, chociaż według nas pasowałaby idealnie! Za to konewka mnie wzruszyła! Ogromna!
Może jak dobrze teren namoknie to i żaby się pojawią!
I ja poddałam się magii światła!

wtorek, 1 grudnia 2015

Klucz

Od dwóch tygodni studiuję w Kalifornii. Daleko? A jeśli dodam, że to kurs internetowy to.... od razu problem odległości znika! Każdy może tak studiować!
Zapisałam się poprzez stronę coursera.org na czterotygodniowy kurs "Fundamentals of Graphic Design", który prowadzony jest przez "California Insitute of the Arts". Głównym powodem była chęć zmotywowania się do nauki języka angielskiego poprzez kontakt z ludźmi, którzy tak jak ja cenią sobie sztuki plastyczne i chcą wciąż poszukiwać, odkrywać i tworzyć!
Mam za sobą test na temat typografii, a także... wykonałam pracę na zadany temat!
Musiałam wyszukać obiekt wśród przedmiotów domowych i spróbować go odtworzyć w różnych technikach.Wybrałam KLUCZ.
 Oczywiście narysowałam go, odbiłam poprzez pocieranie kartki ołówkiem (frotaż), malowałam akwarelami i akrylami, usypałam z kawy, zeskanowałam i ... najciekawsze chciałam zaprezentować tutaj!
Uszyłam klucz! Bo jak to tak pominąć technikę szycia, kiedy maszyna stała się w moim twórczym życiu sprzymierzeńcem i otworzyła nowe możliwości? Uszyłam kluczyk typu patchwork.
Potem było zupełnie coś innego! Technika "kuchenna"....rzeźbienie w maśle! To zwróciło uwagę moich współkursantów z różnych krajów! :)
Wróciłam do maszyny. Przeszyłam igłą bez nici kształt kluczyka na białym kartonie, jednak pod światło prześwitywał i .... musiałam powtórzyć próbę. Tym razem na czarnym kartonie. Łatwo nie było - zwłaszcza szybkie zataczanie kręgów kartką podczas szycia maszyną, ale udało się! Zdjęcie pod światło ukazuje atrakcyjny wygląd tej pozornie prostej techniki.
 Podczas fotografowania świetlistego kluczyka zbudowanego niczym gwiazdozbiór ... zauważyłam, że światło przechodzące przez dziurki rzuca .... świetlisty cień! Jeżeli mogę tu użyć słowa "cień". Wspaniały efekt! Bardzo byłam zadowolona! A przecież organizatorzy pisali, że być może sami zaskoczymy się wynikami swoich poszukiwań. Tak, to o mnie! Byłam w pełni zaskoczona! I szczęśliwa, że wciąż jest tyle do odkrycia!