poniedziałek, 11 stycznia 2016

Mam i ja!

Ostatnio pojawiły się kolorowanki dla dorosłych! Różne wzory, tematyczne, w nawiązaniu do motywów japońskich, takie z pozytywnymi myślami.... Bardzo mnie to intrygowało. Od kilku osób słyszałam, że kupiły, że bardzo fajne! Nawet doradzałam w kwestii kredek, które dobre, a które najlepsze! Oczywiście, że te firmy KOH-I-NOOR! Sama mam takie, ale już mają po kilka centymetrów i wielu brakuje. Nie dziwcie się, służą mi od początku studiów! A może jeszcze od liceum...
Umówiłam się nawet na kawę i kolorowanie! Wzięłam resztki moich kredek, odbiłam na ksero motywy z książki koleżanki i tak.... spędziłyśmy cały wieczór! Koleżanka była już wyposażona w nowe kredki! Bardzo przyjemnie, zamierzamy to powtórzyć. Gada się fajnie, a do tego jest efekt ... kolorystyczny z cieniowaniem!
Ktoś mógłby powiedzieć, że dla mnie to może nie być radocha, kiedy mogę narysować sobie sama taki motyw. Mogę! Ale radocha też jest!!! I wiele pomysłów na pokolorowanie wzorów!!!
To takie meblowanie wnętrza. Wiem co pasuje, ale nie muszę sama robić mebli ani tkanin, żeby je razem dopasować. To taka zabawa kolorem wśród labiryntu linii.
Oto nadszedł dzień.... kawa z Koleżankami i .....NIESPODZIANKA!
Kiedy wstałam, żeby po coś pójść..... i wróciłam - na stole oprócz kawy znalazłam TO!
To z okazji urodzin, które w moim przypadku są... 1 stycznia! Bardzo ucieszyłam się z prezentu! Planowałam kupić taki super zestaw - kredki (wiadomo jakiej firmy) i kolorowanka z pozytywnymi myślami. Bardzo dobrze maluje się z kimś. Nawet mój mąż malował! Można też słuchać muzyki, wykładów albo oglądać jakiś ulubiony film po raz setny, taki, który nie wymaga kontaktu wzrokowego!
Dziękuję jeszcze raz moim Koleżankom! Jesteście wspaniałe!!!
Polecam wszystkim! Pokolorujmy swój świat!!!

W pracy poniżej użyłam pięciu kredek. Postanowiłam nie malować bardzo kolorowo. Chciałam, żeby z szarości eksplodował kolor, delikatnie i powoli... Jak nadzieja :)

4 komentarze:

  1. Ale masz koleżanki! Bomba!
    Przepiękne te kolorowanki.
    Jest coś magnetyzującego w kolorowaniu.
    Sama podkradam czasem Jeremiemu kredki (i farby), ale my póki co siedzimy w produktach Crayoli, bo są zmywalne, spieralne i nietoksyczne. Potem zaszalejemy z czymś lepszym :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam kolorować :D To prawdziwy relaks! A Jeremi teraz uprawia malarstwo gestu, więc materiały muszą być wyjątkowe :) a więc spieralne i zmywalne bo .... w gestach może mieć ROZMACH :) Chętnie obejrzę dzieła :D

      Usuń
  2. Uwielbiam te kolorowanki. Kupiłam pod koniec wakacji tę słynną angielską "Secret Garden", a teraz dostałam od siostry pod choinkę małą książeczkę " Mini Relaks kolorowanka antystresowa". Wolę tę mniejszą, bo wygodniej się koloruje, a poza tym pokolorowanie jednego obrazka zajmuje mniej czasu i można sie brać za nastepny. Polecane przez Ciebie kredki kupiłam, ale że ze mnie skąpiradło mam tylko 12 kolorów, a to stanowczo za mało!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mini Relaks to mi się podoba! Nie martw się, kolory można mieszać malując w jednym miejscu kilkoma kredkami ... ale jest inna rada również. Kredki można kupić na sztuki!!! A więc dla sztuki kupuj na sztuki :) Wtedy można co jakiś czas dokupić brakujące kolory!

      Usuń