środa, 16 marca 2016

Kryzys twórczy

Mam dużo planów. 
To wspaniale! - ktoś powie.... A jak ich jest dużo, wręcz zbyt dużo? 
Co zrobić, kiedy jeden mały projekcik wywołuje lawinę innych projektów pochodnych i tworzy się cała baza!? Multiplikuje się....
Jedna, dwie, trzy bazy.... baza baz....
Plany obejmują działalność artystyczną szeroko pojętą. W głowie mam pomysły na wiele tematów i jeszcze więcej technik, w których mogłabym je wykonać. Coś pomiędzy malarstwem, rysunkiem a tkaninami. Dobrze?
A mnie ogarnia jakiś smutek twórczy.... zatrzymuję się w sferze planów... i tkwię tam. Nie mogę się zdecydować, wybrać i trzymać jednego. Ani kroku na przód. Muszę robić cięcia.... drastyczne i bolesne. Muszę rezygnować z projektów na rzecz jednej realizacji, pół-realizacji, ćwierć-realizacji.....
Jakieś porady?