niedziela, 8 maja 2016

Krótko mówiąc...

Marzenia są fajne. Macie jakieś? 
A może w pewnym wieku nie przystoi już marzyć? Bo być wiecznym marzycielem oznacza.... brak odwagi, brak realizacji, brak osiągnięć. Oczywiście, jeśli to są te same marzenia od lat, to taka sytuacja może zaistnieć. A jeśli jedne się spełniły, a pojawiły się marzenia nowe, prowadzące dalej i dalej.... to świetnie! 
Ja ciągle mam marzenia...
Ostatnio jechałam w metrze i kątem oka rzuciłam na telewizorki, które zapodają w pociągu informacje przydatne i zupełnie zbędne. Przeczytałam wypowiedź jednego bardzo znanego sportowca. Powiedział proste zdanie, które zapadło mi w pamięć i ... zaimponowało!  
"Nie mam marzeń, ja mam cele!"
Mistrz! A drugi świetny cytat, tym razem mistrza pędzla i farby!
"Inspiracja istnieje, ale musi zastać cię przy pracy!" - Pablo Picasso.
Krótko mówiąc, nie ma co wciąż planować, chodzić z głową w chmurach, mnożyć pomysły, multiplikować, MARZYĆ! To ślepa uliczka! 
Realizacja prowadzi na wzgórza!
Krótko mówiąc......
Do roboty!!!! 

2 komentarze:

  1. Podoba mi się to. Taki konkret. Trochę po męsku, ale przy takim zdjęciu chyba nie da się mieć innych skojarzeń. Karol tak ma. Z tymi marzeniami. On nie snuje planów tylko robi i po trochu przybliża się do jakiegoś celu. Ja często tchórzę. Niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Męskie myślenie mi imponuje! Zmęczona jestem babskim gadaniem i .... tylko gadaniem. Ja też często tchórzę, wciąż szukam potwierdzenia u innych, potakiwania głową, wskazywania drogi.... a czasem powinno się pójść samemu ścieżką wiodącą na wzgórze! A co za pagórkiem? I na to potrzeba odwagi...

      Usuń