wtorek, 3 maja 2016

Rymy

Zdarza mi się rymować w zwykłej rozmowie....
"Bardzo lubię klej w tubie", (o pryszczu) "taki byku w dotyku", "szarzy na twarzy", "książka i jedzenie to niedobre połączenie", "bardzo proszę, bo wyproszę"...
Zabawne, ale i zaskakujące jest to, kiedy kończę myśl i już wiem, że w finale pojawi się pasujący wyraz.
Poetycki tomik, który wydałam kilkanaście lat temu nie zawierał rymów. 
Skąd się biorą? Może mam ich wiele naskładanych i posegregowanych w szufladkach, nieużywanych od lat i ... teraz "wyłażą"?
Miałam okazję w mojej podróży zapytać mistrza Jana z Czarnolasu o sztukę składania słów. 
On poważny, pewnie stąpający po ziemi... ja z tych wiecznie początkujących, wierzących w poezję, ale niepraktykujących... On w wypucowanych butach przez tysiące odwiedzających go wielbicieli, ja jeszcze w matowych - z garstką fanów na facebooku.
Zanim doszłam do dworku w Czarnolesie rzuciły mi się w oczy dwa wyrazy! Jakże ważne dla zwiedzających, chcących kupić bilet i nie tylko....
Czy każdy z turystów widzi te rymy???

4 komentarze:

  1. "Nie czuje jak rymuje, o Boże ja tworzę!" - Niestety to nie moje rymy, znalazłam w necie.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetne! O Boże, ja tworzę! :D Biorę to!!!

      Usuń
  2. Myślę że czują jak mają podwójna potrzebę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takich miejscach potrzeby są złożone. Od tych podstawowych - zapowiadanych na zdjęciu, po te ulotne, poetyckie, turystyczne i relaksujące :)

      Usuń