poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Wietrzenie pracowni

W niedzielę wietrzyłam pracownię! Dosłownie! 
Robiłam przegląd tego co mam. Zamiast układać obrazy w sterty wprost na podłodze, wyciągnęłam je i ułożyłam bezpośrednio na trawie. W plenerze na świeżym powietrzu. Bardzo mi się podobała ta akcja....natura w pejzażu czy.... pejzaż w naturze.....
Obrazy zatoczyły krąg w swojej egzystencji. Najpierw powstały z zachwytu naturą, potem wróciły na łono natury.... taka zabawa przy ciężkiej pracy.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz