niedziela, 30 października 2016

Wnętrze kwiatu

Kiedy na wernisażu nastąpił moment odprężenia, głównie u mnie. Kiedy już powiedziałam, co było dla mnie ważne i konieczne. Kiedy można było już zacząć oglądać wystawę i mieć własne przemyślenia...
Podeszły do mnie Joanna z Ingą i zapytały, co przedstawia jeden z obrazów. Pytanie było z serii: TRUDNE. Na wystawie prezentowałam głównie pejzaż i czy malowany pędzlem, czy szpachlą - zawsze w miarę czytelny i zrozumiały....Ale było też kilka abstrakcji.
Obraz wskazany przez moje Koleżanki był pejzażem, który każdy może zinterpretować dowolnie. Były osoby, które widziały anioła, pola i las.... Jednak najbardziej podobała mi się interpretacja Joanny, że jest to WNĘTRZE KWIATU. Jak tylko to powiedziała, poczułam się, jakbym tam była! Aksamitne płatki, lekki zapach, kolory! Światło lekko przebijające przez organiczne ścianki. Alicja w Krainie Czarów, czyli dokładnie tam, gdzie czuję się najlepiej! Od tamtej chwili o tym moim obrazie myślę tyko jako "Wnętrze kwiatu" i taki tytuł mu nadaję! Zmieniam! Jaki miał wcześniej? 
Nieważne.... nie pamiętam.....

2 komentarze: