wtorek, 29 listopada 2016

Dzieje się, nie dzieje...

Listopad swoimi wieczornymi klimatami nie napawa mnie optymizmem. Może dlatego, że nie lubię malować przy sztucznym świetle. Wszystkie barwy wtedy są lekko zażółcone i ... przekłamane.
Jednak podjęłam kilka prób - chciałam działać!
Wzięłam udział w konkursach na hasło (Warszawa), na krótki film o zapominaniu (Łódź), na projekt maskotki (Opole). Zaczęłam, ale nie skończyłam - projekt kolorystyki obiektów Toruńskich Wodociągów. Bywa i tak.
Postanowiłam do końca miesiąca pozwolić sobie na nie-działanie.
Tak będzie lepiej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz