poniedziałek, 7 listopada 2016

Obrazy wróciły do bazy

Skończyła się wystawa...
A tak było mi miło, zebrać wszystkie moje wysiłki zaklęte w obrazach i zobaczyć, jak ich dużo. Bardzo dużo! Jakie to jest motywujące! Sama siebie zmotywowałam!?
Kiedy byłam na studiach i roboty było naprawdę dużo, a sił i chęci jakby mniej....chodziłam na wystawy, żeby zobaczyć, jak inni działają! Od razu miałam ochotę tworzyć!
Teraz też!
Wszystko kiedyś musi się skończyć. 
Obrazy wróciły do bazy.
Najważniejsze jednak, że są gotowe i czekają na ... nowe miejsca prezentacji. Kraków, Wrocław, Warszawa? Mogą być też mniejsze miejscowości.
W jedną z niedziel miałam okazję tam wpaść w towarzystwie Siostry, obejrzeć jeszcze raz, zrobić jeszcze kilka fot....
Nacieszyć oko i serce! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz