piątek, 20 stycznia 2017

Ewa

Ostatnio, idąc do pracy postanowiłam wpaść na chwilę do Ewy. Ona prawie zawsze jest w domu, a ja miałam po drodze. Znamy się od kilku lat. Jest młoda, choć niektórzy sugerują, że nie tak bardzo. Jest stuletnią, przepraszam..... stuprocentową kobietą! Jak każda z nas, staje przed wypełnioną po brzegi szafą i mówi, że nie ma się w co ubrać. Jednak nie narzeka z tego powodu. Przechodzi ponad tym, czy bez tego....czy to lato czy zima.... Cała Ewka!
Jest niepoprawną marzycielką - i to w niej lubię najbardziej. O marzeniach może mówić godzinami, półsiedząc czy leżąc w niedbałej pozie na kanapie. Nie skupia się na tym, czego nie udało się osiągnąć, wciąż myśli o tym, co w przyszłości, co jutro, za godzinę.... Chwilę obecną zamienia w historię.  
Adama nigdy nie ma w domu...


Edward Wittig "Ewa" (Park Ujazdowski w Warszawie)
 

2 komentarze:

  1. Wyobraź sobie, że nigdy tam nie byłam. Nie znam Ewci ;). Chyba wyleguje się za blisko firmy ;).
    Mogłabym powiedzieć, że odwiedzę ją jesienią, ale jakoś nie ciągnie mnie w te okolice...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, jest blisko, w strefie :)
      Możemy ją odwiedzić, ale nie musi być już. Przed nami jeszcze kawał czasu - zima, potem wiosna, lato i dopiero.... TA jesień :)

      Usuń