sobota, 7 stycznia 2017

Skojarzenia zeszłoroczne...

Lubię zabawę w skojarzenia! Szybką grę słów, która często bywa zabawna, ale i ... daje do myślenia. Jakie macie skojarzenia z minionym rokiem? 
Kiedy mam tak na szybko wymienić słowa-klucze związane z rokiem 2016 to na pewno:
malarstwo, wernisaż, pracownia BALCONY, zapach farb, paleta pełna barw, pośpiech, stres przedwernisażowy, dużo malowania, rozcieranie farb, biennale tkaniny, farbowanie lnu w garnku, konkursy, szkice, koncepcje, projekty, wystawy inspirujące, zaskakujące, proste w odbiorze, skomplikowane i bogate, Mazury razy dwa, Mrągowo, Giżycko, Ryn, Mikołajki, żagle, nowe wrażenia, Śniardwy, śpiew podmostowy, bujanie na całego, chodzenie po niebie, zwijanie lin, węzły żeglarskie, milion inspiracji, słońce, góry, Niedzica, Szczawnica, wijące się drogi, Kraków, wspomnienia, Łódź, Yamaha, wyjazdy motocyklowe, szycie i prucie, Czarnolas, Sandomierz, Tokarnia, kawa w dobrym towarzystwie, rozmowy o sztuce, o przyszłości, mnóstwo planów, postanowień, realizacja w toku...
A Wasze skojarzenia?

1 komentarz:

  1. Dobrze zanurzyć się w takich dobrych skojarzeniach! Zauważyłaś, że ani razu nie napisałaś o firmie ;)? Zostawiasz wszystko za drzwiami i żyjesz swoim życiem.
    Cieszy mnie to!
    Mój rok to karuzela emocjonalna: nowotwór, strach, medycyna chińska, naturoterapia, operacja taty, behawiorysta, szczekanie ;), psia Ewa Chodakowska, utrata wagi Kory = wyżeranie przez nią brokuła z mojego talerza ;), babki z piasku, Karkonosze, Zamek Chojnik, poród siostry, tęsknota, Pan Kuleczka, Kicia Kocia, tarzanie w śniegu i bałwany - nie tylko ze śniegu ;).
    W tym roku chciałabym, by było więcej mnie.
    Już wybrałam buty do biegania i jak tylko je kupię i zelżeje smog, by nie wykończyć mojej astmy, zaczynam bieganie. Ale nie takie szpanerskie z wrzucaniem km na fb tylko takie moje. Marzy mi się kiedyś maraton. Ciche, skryte marzenie, o którym właśnie powiedziałam głośno :). Chcę pobiec dla Mamy.
    Kiedyś biegałam. Lubiłam to bardzo. Zaraz powrót do firmy. Muszę znaleźć jakieś ujście gdyby kiedyś naszła mnie zawodowa melancholia ;). Bo nie wszystko poukładało mi się tak jak chciałam. Lipa. Ale za to w ładnych butach do biegania ;).
    Twój blog to konfesjonał ;).
    Za dużo i za szczerze chyba piszę.
    Ale co tam!

    OdpowiedzUsuń