piątek, 28 lipca 2017

Morze koloru

Morze mnie fascynuje. 
Wielka woda rozlana w przestrzeni. Na horyzoncie spokojna i nieruchoma jak pozioma linia. Przy brzegu pełna wahania, energii i siły. Nie ma mowy o przerwie, musi falować i bujać! Morze daje poczucie spokoju i ładuje akumulatory! Wspaniały zestaw!
Uciekam przed falą, a potem ją gonię!
I kolor morza nieokreślony, bo niestały. Czasem zupełnie odmienny od nieba, czasem jakby jego część. 
Morze....
Niebieskie, jak pogodne niebo. 
Asfaltowe, ciężkie jak ołów, ciemnoszare.
Srebrzyste z lekkim połyskiem, prawie jak metal.
Złote, jeśli słońce użyczy mu swoich promieni.
Zielone z odrobiną złotej poświaty, szczególnie przy molo w Sopocie.
...
Podajcie swoje kolorystyczne wrażenia!

2 komentarze:

  1. Alu, tak piéknie to opisujesz,że nie mam śmiałości napisać nic więcej. Tylko tyle jeszcze, że dzięki Tobie poczułam się, jak bym tam była. Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też już tam nie ma, choć chciałabym jeszcze! Czytajmy więc tekst i przenośmy się w czasie i przestrzeni dzięki wyobraźni :D

      Usuń