poniedziałek, 31 grudnia 2018

Chcę kontynuować!

Nie chcę podsumowywać, zamykać i zaczynać od nowa.
Chcę kontynuować! 
Zostawić uchylone drzwi. 
Niech się sączy światło z minionego czasu. 
Niech przenika doświadczenie, emocje, plany. 
Niech się to pięknie połączy w całość, bez podziału na rozdziały, aneksy, części i tomy.
Niech trwa! 
Jak na karuzeli! Jak na rondzie! 
W rytmie powtarzalnym, choć niepowtarzalnym.

A gdyby ktoś bardzo chciał przejrzeć przeszłość to zapraszam na Instagram - tam Sztuka Przenikania spontanicznie dzieli się codziennością.
https://www.instagram.com/sztukaprzenikania/

piątek, 30 listopada 2018

Przyjaźń na całe szycie

Lubię szyć! 
Jest to zajęcie relaksujące, ale też podnoszące ciśnienie (np. prucie). 
Jest kreatywne! Jeden wykrój to nawet pięć innych spódnic, jeśli nie więcej! Krótka, długa, w kratę, gładka, sztruksowa, z kieszeniami, na pasku lub bez! Z falbaną, jeśli ktoś lubi. 
Z  dwóch materiałów. Cała gama możliwości!
Jest satysfakcjonujące! Uszyte rzeczy można nosić, jeśli to ubranie. Można podarować - jeśli to kartki świąteczne, bombki z tkaniny na choinkę, czy serwetki z makami! 
A nawet komin - apaszka w koty! 
Wystarczy się wciągnąć... a szycie idzie świetnie!
Zaczynam rozumieć samą siebie. Jak działać, żeby nie mieć wrażenia, że milion rzeczy czeka na zrealizowanie?
Po pierwsze obniżyć wymagania.
Po drugie skupić się na jednej rzeczy. 
Na przykład teraz - na SZYCIU. 
Cieszyć się z tego zajęcia! Zanurzać się myślami i całą sobą, przymierzać, zmieniać kolory, eksperymentować, po prostu poszaleć! Tak się zaangażować, jakby niczego innego na świecie nie było! 
To jest myśl! 
Na zdjęciu moja przyjaciółka Elna! <3

środa, 31 października 2018

Koji Kamoji w Warszawie

"Cisza i wola życia" to wystawa w warszawskiej Zachęcie, która pozostanie w mojej pamięci na długo. Byłam na niej kilka razy, żeby zobaczyć, przeżyć, pomilczeć.
A przecież dzieła japońskiego artysty nie są rozbudowane, pełne detali i szczegółów. Nie trzeba ich studiować godzinami, żeby dojrzeć czy rozwikłać system kodów i symboli. 
Wprost przeciwnie! 
Minimalistyczne, proste, konkretne jak ... cisza! I tak jak cisza przejmujące! 
Niczego nie trzeba rozwiązywać, ani odgadywać. Formy i struktury mówią językiem, który każdy odnajduje w sobie! Wracałam tam, żeby jeszcze raz obejrzeć dzieła, ale przede wszystkim poczuć atmosferę sacrum!
To niesamowite! 
I te materiały, zapisane w pamięci ludzkości od czasów najdawniejszych - kamień, metal, drewno. Prostota mnie ujęła i oddycha spokojnie we mnie...



środa, 10 października 2018

Mazurskie wspomnienia

Październik, a jeszcze słońce grzeje. Jakby letnie pozdrowienia, trochę wspomnienia...
Każda wyprawa, spacer, wycieczka daje mi inspiracje! Jest ich tak wiele, że muszę przesiewać przez sito, najpierw jedno, potem drugie i jeszcze kolejne. W głowie kłębią się obrazy, pomysły uzyskują formy miękkie i zmienne. Serce się rwie do realizacji, ale szara rzeczywistość jest twarda jak beton.
W tym roku były Mazury!
Błękit wód i nieba usiany białymi żaglami zachwycał mnie nieustannie!
Daleki horyzont i galeria chmur - to gotowe obrazy, które przechowuję w mojej głowie.
Wieczorne śpiewy przy ognisku z gitarą, czasem w ledowym świetle udekorowanych jachtów w marinie - tej bardzo cywilizowanej, a czasem zupełnie dzikiej - to pełnia życia!
Wszystko zachwycić mnie potrafi!
Wielka fala jak na morzu! I buuuuuuuuuuujaaaaaaaaaaaanieeeeeeee!
Żaba na brzegu śliczna jak z obrazka! Zastygła i dystyngowana.
Bóbr nurkujący w wodzie z gałęzią na koleją budowę. Jaki duży, ale zwinny!
Jachtów mnóstwo, którym brzęczą olinowania masztów po nocach.
Wiatr we włosach, myśli uczesane, bo wolne jak ptaki!
A jak pięknie układa się żagiel, kiedy trzeba go zsunąć do złożenia masztu.
Kocham te rytmy, kocham te fale!


środa, 25 lipca 2018

Szukam... i znajduję!

W artystycznym życiu nie samą sztuką da się żyć. Czasem jest to proza życia - wkrętarka, brudne wiadra, tłumy w sklepach budowlanych, zwykły kurz. A w tym wszystkim ja, z tą swoją wrażliwością i przeżywaniem do dna, do cna, do bólu...
Nie jest źle! Skoro rozbudzona wyobraźnia potrafi zachwycić się zardzewiałą blachą, to i w remoncie znajdzie się to coś! Szukanie harmonii w barwach, kolor który połączy i turkusową ścianę i niebieską kanapę oraz kremową kuchnię! Kolory - mój żywioł!
Jaki żyrandol, gdy wkoło trochę geometrii i na ścianie wzór? Zabawa formą! Tak!
Ale nie tylko piękne barwy i formy, jest i inspiracja! Zaczęłam się interesować malowaniem wałkiem! Czuję, że to jest potencjał! Widzę to -  małe wałeczki do płócien! Łatwo nimi osiągnąć jakieś niedomalowania, przenikania i niedomówienia! Remont skierował moje myślenie na inne tory!
Jestem zaskoczona! Jestem zachwycona!

środa, 11 lipca 2018

Bliżej nieba

Dużo czasu minęło. 
Dużo się zmieniło.
Miejsce, widoki, proporcje, odległość, dystans.
Artystyczny świat Sztuki Przenikania zaklęty w mojej głowie przeniósł się bliżej nieba, a więc dalej od ziemi. Bliżej chmur, błękitu i słońca, a dalej od rzeczywistości, od spraw (dosłownie) przyziemnych.
Teraz patrzę na świat z wysokości 9 piętra. 
Pracownia BALCONY mocno przykurczona, ale jako loggia bardzo przytulna i sprzyjająca pracy. Jeszcze w remoncie, w poprawkach, ale bliżej - także serca!
Blisko wód, nad którymi mieszkają moje ulubione żaby! Nocne koncerty konkurują z miejskim ruchem, ale moje wprawne ucho znawcy wyławia ten miły rechocząco-skrzeczący dźwięk! O, jak przyjemnie!
Wpisem tym, chcę powiedzieć - JESTEM!

piątek, 4 maja 2018

Jakbym tam była...

Przedmioty też podróżują, oczywiście dzięki woli dobrych ludzi. Przemierzają tysiące kilometrów samolotem, samochodem, trochę w plecaku, walizce lub torbie, a może po prostu ... w książce.
Niektóre zwyczajnie są w drodze, bez wielkiego ładunku emocjonalnego, inne wprost przeciwnie! Wywołują burzę pozytywnych uczuć i wyzwalają ciepło gdzieś w pobliżu serca. Przedmiot, a jakby cząstka mnie....
Agnieszka zwiedza Izrael, a z nią... zakładka "cząstka mnie". 
Z fragmentem mojego obrazu. 
Z moim wierszem. 
Moja.
Pamiątka z wernisażu wyjechała w długą podróż do Izraela. 
Agnieszka pięknie ją zestawiła z siódmym niebem i świętą ziemią. Poezja zagrała głęboko i autentycznie w tym miejscu.
Agnieszko, jakbym tam była....
Dziękuję!


piątek, 23 marca 2018

Leśny poranek

Obraz Leśny poranek nie wrócił z wystawy do domu. 
Znalazł inny dom! 
Pani Ania będąc na wystawie dojrzała w nim głębię i wyjątkową atmosferę. 
Sama zajmuje się fotografią, szczególnie lubi łapać w kadr światło w lesie, przenikające wśród drzew. 
I nagle, pośród moich obrazów dostrzegła świat ze swoich fotografii! 
Połączyła nas ta sama inspiracja! 
Teraz łączy nas Leśny poranek. 
Moja praca na ścianie w domu pani Ani.
Serdecznie pozdrawiam :)

sobota, 17 marca 2018

Obrazy wróciły do bazy


Wystawa już się zakończyła. 
Obrazy wróciły do bazy. 
Jeden wyfrunął po drodze. 
Na coś czekałam, zrealizowałam, trwało i trwało, cieszyło, potem ... coś się skończyło. 
Ale to nie są zamknięte drzwi. Zostają uchylone. 
Otwierają kolejne, żeby inspirować, mnożyć pomysły, formować je, wprowadzać korektę, czasem odrzucić, odłożyć na półkę. 
Przez sito je przepuszczam, a do realizacji chcę dopuścić dwa duże projekty! 
W opozycji do siebie (ach, wciąż ta polityka, tam koalicja - tu opozycja).
Monochromatyczne i takie pełne światła. 
Mocno miejskie i takie sielskie wiejskie. 
Poetyckie z niedomówieniem i cieszące oko wszystkimi znanymi szczegółami. 
Dzieła człowieka i twórczość natury. 
Marzą mi się dwie wystawy o odmiennym charakterze...

 

piątek, 2 marca 2018

Wystawa "KoALICJA BARW"

Wystawa malarstwa pejzażowego „KoALICJA BARW” to obrazy przedstawiające naturę, zrealizowane w technice olejnej i akrylowej. Realistyczne pejzaże, czasem ulotne wrażenie albo abstrakcja, ale wciąż inspirowana krajobrazem.
Zebrane obrazy to nie tylko zestawy barw i form, ale wspomnienia i sytuacje mocno osadzone w rzeczywistości. Rozległe pola na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, przestrzeń jezior na Mazurach czy pejzaż miejski z miasta Łodzi i wielość światów odbitych w szybach warszawskich budynków to miejsca, które istnieją naprawdę. Artystka podaje pejzaż na kilka sposobów, jak dobre danie. Każdy może wybrać coś dla siebie. Wystawa „KoALICJA BARW” pokazuje, że pejzaż może być niekończącą się inspiracją, ale też drogą, która prowadzi do innego spojrzenia na to, co już poznane.

Wystawa składa się z 52 obrazów. 
Czynna do 4.03.2018 r. w Bielańskim Ośrodku Kultury w Warszawie
 
 

środa, 21 lutego 2018

Wernisaż

9 lutego 2018 r. o godz. 18 spotkaliśmy się w Bielańskim Ośrodku Kultury w Warszawie, aby uroczyście otworzyć wystawę "KoALICJA BARW". 
Zebranych w sali wystawowej zaprosiłam do mojego świata, do Krainy Czarów Alicji. Otworzyłam pierwsze drzwi z napisem "malarstwo", a kiedy zobaczyliśmy kolejne, wybrałam te z napisem "pejzaż". Lekko uchylone zostawiłam też drzwi z napisem "poezja", którą przeczytał w czasie wernisażu mąż Krzysztof.
Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy dołożyli starań, pochwał i słów motywacji oraz poświęcili swój czas - aby to, co zaplanowane rok temu - zmaterializowało się i zaistniało. Duma moja. Wystawa moja.
Dziękuję tym, którzy byli ze mną w tej ważnej chwili! Jesteście wspaniali! <3
Poniżej kilka migawek, na pamiątkę dla tych co byli i tych co bardzo chcieli być.





wtorek, 6 lutego 2018

Ostatnie przygotowania

Wielki dzień się zbliża. 
A jeszcze dwa tygodnie temu wena trzymała mnie mocno za rękę. Prowadziła przez kolejne malowane pejzaże. Trochę rozświetloną dróżką wśród pól, trochę przez śnieżycę. Przez kryształowe mosty, po torach, po wodzie...
Przeszłyśmy razem kawał świata. Wena twórcza i ja ... twórcza. Zgrany z nas zespół!
Jeszcze chciała pokazać inne miejsca i wrażenia, ale .... czas podsumowania się zbliża, moja Weno!
Zebrałam obrazy. 
Jeden do drugiego, jeden za drugim, w szeregu równym i zwartym poszły .... do celu! Termin wystawy coraz bliżej!

środa, 3 stycznia 2018

Plamy w planach

Chcę żyć kolorem!
Mogę to zrobić! Wystarczy wyciągnąć zestaw farb i jakieś podobrazie malarskie, kawałek kartki albo deski, może stołu. Nawet jak farba spadnie na podłogę, to cóż? Abstrakcje też sobie cenię! 
Niech będzie kolorowo i malarsko!
Niech będzie artystycznie!
Niech sztuka wyjdzie poza ramy! Cokolwiek to oznacza!!!
Mam mnóstwo planów, ale w tym roku chciałabym mówić tylko o realizacjach. Najważniejsze dla mnie to pracować projektami, długofalowo, bez przeskoków i ciągłych zmian technik. Poszukiwać chcę, ale dogłębnie! Będę dreptać wkoło i eksperymentować, blisko, tu. Tak, aby poznawać, a nie tylko oglądać przez szybę pędzącego pociągu. Chociaż... jest to pociąg do sztuki :)
Na Nowy Rok planów w plamy życzę sobie!