środa, 25 lipca 2018

Szukam... i znajduję!

W artystycznym życiu nie samą sztuką da się żyć. Czasem jest to proza życia - wkrętarka, brudne wiadra, tłumy w sklepach budowlanych, zwykły kurz. A w tym wszystkim ja, z tą swoją wrażliwością i przeżywaniem do dna, do cna, do bólu...
Nie jest źle! Skoro rozbudzona wyobraźnia potrafi zachwycić się zardzewiałą blachą, to i w remoncie znajdzie się to coś! Szukanie harmonii w barwach, kolor który połączy i turkusową ścianę i niebieską kanapę oraz kremową kuchnię! Kolory - mój żywioł!
Jaki żyrandol, gdy wkoło trochę geometrii i na ścianie wzór? Zabawa formą! Tak!
Ale nie tylko piękne barwy i formy, jest i inspiracja! Zaczęłam się interesować malowaniem wałkiem! Czuję, że to jest potencjał! Widzę to -  małe wałeczki do płócien! Łatwo nimi osiągnąć jakieś niedomalowania, przenikania i niedomówienia! Remont skierował moje myślenie na inne tory!
Jestem zaskoczona! Jestem zachwycona!

2 komentarze:

  1. Super. A ja już się nie mogę doczekać kiedy tę sztukę zobaczę na żywo <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Część działań była tylko drogą do finału! Nie wszystko jest "na wystawie". Wpadnij koniecznie <3

      Usuń