czwartek, 14 lutego 2019

Czy to jest namalowane?

Czy to jest namalowane? 
To pytanie jest najważniejsze podczas oglądania wystawy prac Agaty Borowej. Ono nasuwa się automatycznie! Zestawy białych i czarnych obrazów robią niesamowite wrażenie. 
To tkanina może pognieciona, pomięta, czasem upięta na ramie? 
Dopiero oglądanie prac pod pewnym kątem obnaża ich mistrzostwo. Płótno jest gładkie, a wszystkie linie i płaszczyzny oraz wypukłości są namalowane!
Zupełnie jak kilka wieków wstecz - tworzenie iluzji, perspektywy. Czy bliżej naszych czasów - hiperrealizm!

W ulotce dołączonej do wystawy czytamy:
"Z moich prac zupełnie zniknęli ludzie. Nie lubię już tej dosłowności, narracji, podążam raczej za wielością skojarzeń. Nie chcę już opowiadać historii, raczej pobudzać wyobraźnię."
I to jest najważniejsze. Kiedy już wiemy, że to namalowane to ...... warto poszaleć z wyobraźnią. Czy to pustynia, upięta tkanina, prześcieradło? Zmarszczki? Pognieciony papier? Szukamy w sobie wielości znaczeń! A każdy ma inne!
I to jest najważniejsze. I to jest najpiękniejsze!


piątek, 8 lutego 2019

Zabawy na śniegu

Widzę za oknem prawdziwą zimę, taką co otula wszystko białym puchem.
Spoglądam na płótno, farba układa się w zimową zawieję.
Łączę te dwie rzeczy jednym impulsem. 
Zabieram płótno i wychodzę na śnieg!
Co się stanie, kiedy świat nierzeczywisty, ten namalowany, imitujący spotka się ze swoim pierwowzorem?
Świat namalowany nabierze cząstki prawdziwego istnienia? Zyska na wartości w świecie materii?
Śnieg rzeczywisty przejrzy się w mojej wizji jak w lustrze? A może ją wykpi i wyśmieje?
Rzucam płótno w śnieg i robię szereg zdjęć. 
Śnieg na płótnie - płótno na śniegu!!!
Ten akt bardzo mi się podoba. Czuję, że biorę udział w wielkiej chwili - zderzenia dwóch materii. Tej mojej wymyślonej oraz tej realnej. Widzę różnicę. Ale cieszy mnie to dopełnienie - czego nie ma w jednym, jest w drugim. Żaden z tych światów nie jest lepszy, ani gorszy. Po prostu są, istnieją obok siebie. Są inne. I to jest piękne!
Moja działalność zostawia na ślady na śniegu.
Ten akt zostawia ślady w moim umyśle. 
Zostaje doświadczenie. Proste, jasne, klarowne.
Nie chcę nic więcej.