piątek, 31 maja 2019

Miasto sztuki

Zachwycam się, nie po raz pierwszy małym ślicznym miastem.
Na imię mu Kazimierz.
Kazimierz Dolny.
W weekendy zapchane tak bardzo, że przypomina metropolię pełną korków samochodowych. Ludzie ciągną tutaj z różnych stron, szczególnie zaś ze stolicy. Jest coś magicznego w tym miastku. Zabytki, jak kruche ciasteczka wypiekane w najlepszej ciastkarni. Kremowe, odnowione. Na tle zieleni kontrastują mocno wycinając przestrzeń - dla siebie.
Ale to, co ujmuje mnie najbardziej to sztuka pod postacią galerii, galeryjek i sklepów z rękodziełem. To jest fascynujące, ile tego może być na niewielkiej stosunkowo powierzchni. Nawet małe targowisko ma ciekawy klimat czy to staroci, czy świetnie uszytych lnianych ubiorów, czy toreb ze spodni dżinsowych ręcznie malowanych.
Tutaj sztuka jest wpisana w pobyt. Turyści piją kawę, jedzą lody, oglądają obrazy, robią zdjęcia, zachwycają się wyrobami rękodzielniczymi, kupują koguty. Sztuka jest dla wszystkich, sztuką się tutaj oddycha, o nią się pyta, potrzebuje się jej!
To jest dla mnie miasto sztuki!
Doceniam to! I tęsknię!